Według raportu SWR, którego fragmenty cytuje w poniedziałek rosyjska agencja TASS, ukraińskie służby bezpieczeństwa mają świadomie "przymykać oko" na rosnący przewóz narkotyków przez terytorium Ukrainy.
Rosyjski wywiad twierdzi, że porty w obwodzie odeskim stają się ważnym punktem przerzutowym narkotyków trafiających do Europy przez Polskę, Mołdawię i Rumunię.
Oskarżenia o związki z kartelami i handlem bronią
SWR utrzymuje również, że ukraińskie władze rozwijają kontakty z największymi kartelami narkotykowymi w Meksyku. W oświadczeniu wskazano, że organizacje przestępcze z Ameryki Łacińskiej mają być zainteresowane dostępem do ukraińskiego "czarnego rynku" broni.
Rosyjski wywiad zarzuca władzom w Kijowie próbę osiągania dodatkowych zysków w warunkach wojny oraz niewystarczającego – według Moskwy – wsparcia finansowego ze strony państw zachodnich. W komunikacie pojawiły się również sugestie, że kartele miały pomagać Ukrainie w pozyskiwaniu zagranicznych najemników.
Inwazja Rosji na Ukrainę. Obie strony prowadzą wojnę informacyjną
Władze Ukrainy nie odniosły się dotąd oficjalnie do oskarżeń przedstawionych przez SWR. Kijów wielokrotnie podkreślał wcześniej, że rosyjskie służby prowadzą działania dezinformacyjne wymierzone w Ukrainę oraz jej relacje z partnerami zachodnimi.
Od początku rosyjskiej inwazji Ukraina i Rosja regularnie oskarżają się wzajemnie o prowadzenie operacji propagandowych oraz rozpowszechnianie niezweryfikowanych informacji dotyczących działań wojennych i sytuacji wewnętrznej obu państw.
Rosyjska agresja na Ukrainę trwa od 22 lutego 2024 r. i przekształciła się w największy konflikt zbrojny w Europie od czasu zakończenia II wojny światowej i upadku hitlerowskich Niemiec w 1945 r.
