W nocy z piątku na sobotę (z 7 na 8 sierpnia) w stolicy Ukrainy, Kijowie, dwa razy zawyły syreny alarmowe. Tymur Tkaczenko, szef obwodowej administracji wojskowej, poinformował na Telegramie, że w rosyjskich atakach powietrznych na miasto Browary w obwodzie kijowskim zginęły trzy osoby, w tym dziecko, a kolejne trzy zostały ranne.
Jak relacjonował Tkaczenko, spadające odłamki rakiet balistycznych uszkodziły prywatny dom, budynki gospodarcze i samochody. Na terenie niezamieszkałego obiektu wybuchł pożar.
Agencja AFP podała, że eksplozje było słychać w samym Kijowie. Lokalne władze ogłosiły alarm przeciwlotniczy i zaapelowały do mieszkańców o udanie się do schronów. Później mer Kijowa Witalij Kliczko przekazał, że do pożaru doszło w dzielnicy hołosijiwskiej. Płonęły garaże na powierzchni 1000 metrów kwadratowych oraz niezamieszkany budynek. Z kolei w dzielnicy obołońskiej zapalił się zbiornik z paliwem – pożar ugaszono. Alarm przeciwlotniczy odwołano po godz. 2:30. W wyniku nocnych ataków w Kijowie ranne zostały cztery osoby.
Senat USA zatwierdził nowe sankcje na Rosję
W piątek Senat USA przyjął zdecydowaną większością głosów (81 do 11) ustawę przewidującą szeroko zakrojone sankcje wobec Rosji i Iranu. Projekt trafi teraz do Izby Reprezentantów. Ustawa, nazwana na cześć zmarłego w lipcu republikańskiego senatora Lindseya Grahama, zakłada nałożenie nowych sankcji na rosyjskich przedstawicieli władz, sektor energetyczny oraz tzw. flotę cieni, wykorzystywaną do omijania ograniczeń dotyczących eksportu ropy naftowej.
Jednym z najważniejszych elementów ustawy jest przyznanie prezydentowi USA uprawnień do nakładania wysokich ceł (do 100 proc.) na państwa będące znaczącymi odbiorcami rosyjskiej ropy i gazu. Rozwiązanie to ma zwiększyć presję gospodarczą na Moskwę poprzez utrudnienie finansowania rosyjskiej machiny wojennej z dochodów z eksportu surowców energetycznych.
Czytaj też:
Rosja tworzy "ukraińską brygadę Specnazu" Czytaj też:
Putin zaatakuje państwo NATO? Wywiad USA ostrzega
