Ludzie Tuska przekazali Poczcie numery PESEL. Ujawniamy dokumenty

Ludzie Tuska przekazali Poczcie numery PESEL. Ujawniamy dokumenty

Dodano: 442
Donald Tusk i Bartłomiej Sienkiewicz
Donald Tusk i Bartłomiej Sienkiewicz / Źródło: PAP / Radek Pietruszka
MSW kierowane przez Bartłomieja Sienkiewicza, zaufanego człowieka Donalda Tuska, latem 2014 r. przekazało Poczcie Polskiej pakiet danych z bazy PESEL olbrzymiej grupy Polaków – wynika z dokumentów, do których dotarło „Do Rzeczy”. Transfer poufnych danych miał ponoć pomóc urzędnikom w ustaleniu adresów abonentów i ściganiu dłużników.

Pod koniec kwietnia tego roku Ministerstwo Cyfryzacji wydało Poczcie Polskiej dane z bazy PESEL dotyczące osób uprawnionych do głosowania. Są one niezbędne Poczcie do przeprowadzenia zaplanowanych na maj wyborów korespondencyjnych. Cała sprawa wzbudziła sporo kontrowersji, politycy opozycji mówili m.in., że doszło do przestępstwa i nielegalnego wycieku danych.

Poseł PO Sławomir Nitras podczas sejmowej dyskusji zarzucił m.in. ministrowi cyfryzacji Markowi Zagórskiemu „przehandlowanie danych Polaków w zamian za interes polityczny”. Z kolei eurodeputowany PO Andrzej Halicki zwrócił się w tej sprawie do Europejskiego Inspektora Ochrony Danych. Jak informował portal money.pl dr Wojciech Wiewiórkowski, szef EIOD ma w tej sprawie wątpliwości, czy były podstawy do przekazywania takich danych poczcie.

Jak z resortu Sienkiewicza transferowano dane PESEL

Tymczasem jak ustalił tygodnik „Do Rzeczy”, wyciek danych olbrzymiej grupy Polaków z katalogów PESEL do Poczty Polskiej miał już miejsce wcześniej. Kiedy? Rządziła wówczas koalicja PO-PSL, a decyzję w tej sprawie podjęli urzędnicy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (później MSWiA) kierowanego wówczas przez Bartłomieja Sienkiewicza. Dotarliśmy do dokumentów, które pokazują jak wyglądał cały proces.

10 lipca 2014 roku do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych wpływa wniosek z Centrum Obsługi Finansowej Poczty Polskiej SA. Poczta prosi o „udostępnienie danych osobowych ze zbiorów PESEL za pomocą urządzeń teletransmisji danych”. W uzasadnieniu pocztowi urzędnicy piszą, że chodzi o ściąganie opłat abonamentowych od zalegających z nimi Polaków.

Przedstawiciele Poczty nie ukrywają w piśmie, że droga pozyskania takich danych powinna być inna. W dokumencie, do którego dotarliśmy napisano: „Obecnie niezbędne dane o abonentach pozyskuje się na podstawie wniosków kierowanych do właściwych urzędów Miast/Gmin, jednak jest to proces długotrwały i pracochłonny po obu stronach uczestniczących w wymianie danych (…)". Dalej czytamy też, że Poczta ma problem z dotarciem do adresów dużej liczby abonentów, ustalenia ich adresów w celu prowadzenia postępowania egzekucyjnego.

Dwa miesiące później – 8 września minister Spraw Wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz wydaje pozytywną dla Poczty decyzję o przekazaniu danych ze zbiorów PESEL. To gorący okres afery podsłuchowej i końcówka kadencji Sienkiewicza na fotelu ministra; stanowisko straci 22 września 2014 r. W decyzji napisano jednoznacznie: „ WYRAŻAM ZGODĘ NA UDOSTĘPNIENIE POCZCIE POLSKIEJ SA. danych ze zbiorów PESEL za pomocą urządzeń do teletransmisji danych do realizacji zadań ustawowych”.

Kierownictwo resortu nie uzasadnia w żaden sposób dlaczego postanowiło iść na rękę Poczcie Polskiej, choć jak zaznaczyli sami wnioskodawcy – właściwą droga pozyskania takich danych byłoby zwrócenie się do urzędu gminy bądź miasta stosownego do miejsca zamieszkania dłużnika.

W dokumencie – pod którym z upoważnienia ministra Sienkiewicza podpisana jest Mirosława Hellich,wówczas dyrektor departamentu spraw obywatelskich MSW – napisano jedynie: „Odstąpiono od uzasadnienia decyzji, gdyż uwzględnia ona w całości żądania strony (...)”.

Ludzie Tuska przekazali Poczcie numery PESEL – dokument 1

Ludzie Tuska przekazali Poczcie numery PESEL – dokument 2

Źródło: DoRzeczy.pl
+
 442
Czytaj także