Podczas czwartkowego spotkania w Brukseli unijnym przywódcom nie udało się przekonać premiera Węgier Viktora Orbana do odblokowania pożyczki. Ursula von der Leyen zapowiedziała, że pomimo ciągłego oporu Węgier, Wspólnota przekaże ją rządowi w Kijowie "w taki czy inny sposób".
– Węgry mają prawo zablokować 90-miliardową pożyczkę dla Ukrainy. Nie mieli silniejszego argumentu niż nasz. Chociaż padły ostre słowa, nie podniesiono ani jednego argumentu moralnego, prawnego ani politycznego, który można by wykorzystać przeciwko Węgrom – komentuje Orban.
Premier Węgier dodaje, że szczyt w Brukseli obfitował w rozmowy "kontrowersyjne, wyboiste i nieco trudne".
Polityk podkreślił, że gdyby Ukraina wcześniej zaczęła blokować przesył ropy, to Węgry nigdy by się nie zgodziły na unijną pożyczkę.
Węgierska blokada pożyczki jest ostro krytykowana przez europejskich partnerów. Kanclerz Niemiec Friedrich Merz określił je jako "akt poważnej nielojalności" zostawiający "głębokie blizny".
Orban podał warunek wycofania weta
Przypomnijmy, że jeszcze przed rozpoczęciem szczytu w Brukseli Viktor Orban zapowiedział, że jeśli Kijów nie odblokuje dostaw ropy rurociągiem "Przyjaźń", zagłosuje przeciwko pożyczce dla Kijowa. – Jesteśmy gotowi wesprzeć Ukrainę, gdy otrzymamy ropę, którą zablokowali. Do tego czasu Węgry nie poprą żadnej decyzji, która byłaby korzystna dla Ukrainy – oświadczył.
Na uwagę dziennikarzy, że Kijów jest gotowy do uruchomienia tranzytu surowca, Orban odparł, że Budapeszt oczekuje wznowienia dostaw, a nie deklaracji, które określił mianem "bajek".
– Czekamy na ropę. Wszystko inne to bajki. Dlatego wierzymy tylko w fakty. Ropa musi dotrzeć na Węgry. A wtedy zacznie się nowy rozdział. Do tego czasu nie możemy poprzeć żadnej proukraińskiej propozycji – powiedział.
Czytaj też:
Fico stracił cierpliwość do Ukrainy. Słowacja wprowadza "stan wyjątkowy"Czytaj też:
UE chce obejść weto Węgier ws. Ukrainy. "W taki czy inny sposób"
