Parlament Europejski przyjął zrewidowaną Dyrektywę w sprawie praw ofiar, stanowiącą najważniejszą reformę unijnych przepisów dotyczących ochrony ofiar od ponad dekady. Nowa dyrektywa aktualizuje ramy z 2012 roku, ustanawiające minimalne standardy dotyczące praw, wsparcia i ochrony ofiar przestępstw w całej Unii. Wprowadza ogólnounijne infolinie (116 006), wzmacnia indywidualną ocenę potrzeb ofiar, poprawia dostęp do pomocy prawnej i odszkodowań oraz lepiej chroni dane osobowe ofiar przed ujawnieniem sprawcom. Są to znaczące postępy, a Federacja ONE OF US — największa europejska inicjatywa obywatelska w historii, reprezentująca ponad 1,8 miliona sygnatariuszy w całej UE — uznaje "rzeczywisty wkład tych zmian w ochronę godności człowieka".
Dyrektywa została przyjęta 21 maja 2026 r.: 440 głosów za, 49 – przeciw i 84 – wstrzymujące się.
Schemat ideologicznego rozszerzania unijnego ustawodawstwa
Federacja ONE OF US wskazuje na niepokojący cykl legislacyjny UE. Chodzi o systematyczne wprowadzanie zapisów dotyczących aborcji do tekstów prawnych, których przedmiot nie ma z nią nic wspólnego. Niniejsza dyrektywa dotycząca praw ofiar jest jedynie najnowszym przykładem. Dobrze zorganizowane grupy lobbingowe uczyniły swoją strategią wykorzystywanie każdego dostępnego instrumentu legislacyjnego UE — od dyrektyw dotyczących warunków pracy po ramy dotyczące opieki zdrowotnej, a teraz także wsparcia ofiar — aby promować aborcję tak, jakby była ona uznanym prawem na poziomie UE. Tak nie jest.
Polityka dotycząca aborcji jest i musi pozostać wyłączną kompetencją państw członkowskich. Artykuł 168 ust. 7 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej jest jednoznaczny: określanie polityki zdrowotnej oraz organizacja i świadczenie usług zdrowotnych należą wyłącznie do państw członkowskich. To nie jest kwestia techniczna — odzwierciedla ona głęboko zakorzenione różnice między społeczeństwami europejskimi w sprawach o fundamentalnym znaczeniu etycznym. Jest to właśnie ten rodzaj kwestii, który zasada pomocniczości miała chronić przed centralizacją na poziomie UE. Dlaczego instytucje europejskie przekraczają swoje kompetencje i coraz bardziej promują aborcję, wspierając określoną wizję życia ludzkiego i wolności, która jest wyraźnie stronnicza i oderwana od rzeczywistości oraz oczekiwań wielu kobiet w Europie? Kiedy UE będzie miała odwagę spojrzeć prawdzie w oczy i wysłuchać wielu kobiet, które chciałyby mieć inne możliwości niż aborcja?
Co faktycznie zawiera tekst
Ustęp 13 przyjętej dyrektywy wyraźnie stwierdza, że usługi z zakresu zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego dla ofiar przemocy seksualnej „mogą obejmować (…) dostęp do aborcji”. Artykuł 9 wymaga następnie od państw członkowskich zapewnienia lub kierowania ofiar do „usług zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego” jako części specjalistycznego wsparcia dla ofiar. Tekst zawiera zastrzeżenie — „jeżeli są one legalnie dostępne w danym państwie członkowskim zgodnie z prawem krajowym” — jednak ten listek figowy nie zmienia rzeczywistości: po raz pierwszy aborcja została wpisana do dyrektywy UE.
Ofiary przemocy seksualnej zasługują na wszelkie formy rzeczywistego wsparcia: opiekę medyczną, pomoc psychologiczną, leczenie w nagłych przypadkach, terapię traumy, pomoc prawną. Federacja ONE OF US w pełni popiera świadczenie wszystkich takich usług. Jednak przedstawianie aborcji jako elementu wsparcia dla ofiar — i umieszczanie jej w wiążącym prawie UE — jest politycznym wyborem przebranym za ochronę ofiar. To nadużycie tej legislacji i działanie na szkodę rzeczywistych i pilnych potrzeb ofiar przestępstw.
Ofiara, której ten tekst nie dostrzega
W dyrektywie poświęconej godności i prawom ofiar kryje się głęboka i bolesna ironia, skoro jednocześnie wzywa ona do zapewnienia dostępu do aborcji. Nienarodzone dziecko — istota ludzka na najwcześniejszym etapie życia, bez głosu i prawa wyboru — jest jedyną ofiarą, której ten tekst nie dostrzega i nie chroni. Kobieta, która decyduje się na aborcję, ponieważ jest samotna i pozbawiona wsparcia, jest innym rodzajem ofiary — niestety zbyt częstym w Europie — również pomijanym przez ten tekst. ONE OF US zostało założone właśnie po to, by przemawiać w imieniu tych, którzy sami mówić nie mogą. Robimy to ponownie dziś.
– Zrewidowana Dyrektywa w sprawie praw ofiar zawiera rzeczywiste i ważne postępy w ochronie ofiar przestępstw w Europie i z zadowoleniem je przyjmujemy. Głęboko jednak ubolewamy nad tym, że ideolodzy po raz kolejny wykorzystali ustawodawstwo skoncentrowane na ofiarach do promowania swojej agendy aborcyjnej. Wyraźne odniesienie do aborcji w tym tekście stanowi rażące naruszenie zasady pomocniczości oraz pogwałcenie traktatowego obowiązku UE do poszanowania kompetencji państw członkowskich w zakresie ich własnej polityki zdrowotnej. Założycielskie zobowiązanie UE do ochrony godności ludzkiej nie może być stosowane wybiórczo — musi obejmować każdą istotę ludzką, również tę jeszcze nienarodzoną. ONE OF US wzywa wszystkie instytucje UE do przeciwstawienia się tej postępującej ideologicznej kolonizacji prawa europejskiego i do przywrócenia integralności procesu legislacyjnego – twierdzi Tonio Borga, prezydent ONE OF US.
Dyrektywa zostanie teraz formalnie przyjęta przez Radę większością kwalifikowaną, zanim wejdzie w życie. Państwa członkowskie będą następnie miały dwa lata na wdrożenie jej do prawa krajowego. Federacja ONE OF US wzywa państwa członkowskie do odrzucenia tego tekstu w Radzie Unii Europejskiej, ponieważ podważa on zasadę pomocniczości i stanowi wyraźne przekroczenie kompetencji na poziomie UE.
Czytaj też:
"Nie planowali dwójki dzieci". Organizacja aborcyjna: Aborcja bliźniaka jest możliwaCzytaj też:
Aktywistki aborcyjne promują "aborcję selektywną". Zajączkowska: Najczystsze zło
