Indie czekają na szczepionki. Stan Goa profilaktycznie podaje mieszkańcom ten lek

Indie czekają na szczepionki. Stan Goa profilaktycznie podaje mieszkańcom ten lek

Dodano: 30
Koronawirus, zdjęcie ilustracyjne
Koronawirus, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP/EPA / PIYAL ADHIKARY
Indyjski stan Goa będzie profilaktycznie podawał mieszkańcom lek iwermektynę, bo akcja szczepień przeciw COVID-29 opóźnia się tam przez brak preparatów – informuje dziennik „The Indian Express”. Na skuteczność iwermektyny wskazują badania opublikowane w „American Journal of Therapeutics”. WHO odradza jednak masowe stosowanie tego leku.

– Wszyscy nasi lekarze i eksperci, premier stanu jednomyślnie zdecydowali o podawaniu leku ludności. To jest konieczność – powiedział „The Indian Express” Vishwajit Rane, minister zdrowia południowoindyjskiego Goa.

Władze planują podawanie 12 mg iwermektyny dorosłym osobom w ramach pięciodniowej kuracji. – Niezależnie od symptomów i czegokolwiek – podkreślił, uzasadniając poniedziałkową decyzję zagranicznymi badaniami.

"Nikt nie powinien mieć złudnego poczucia bezpieczeństwa"

"Komisje ekspertów z Wielkiej Brytanii, Włoch, Hiszpanii i Japonii wykryły dużą, statystycznie znaczącą redukcję śmiertelności i czasu rekonwalescencji u pacjentów chorych na COVID-19, którym podawano iwermektynę” – napisał Rane w mediach społecznościowych. „Lek nie zapobiega infekcji, pomaga jedynie złagodzić przebieg choroby, więc nikt nie powinien mieć złudnego poczucia bezpieczeństwa” – zastrzegł.

Wyniki badań leku opublikowano w majowo-czerwcowym wydaniu dwumiesięcznika medycznego „American Journal of Therapeutics”. Metaanaliza oparta na kilkunastu randomizowanych, kontrolowanych badaniach ekspertów z FLCCC Alliance (Front Line COVID-19 Critical Care Alliance) miały być poddane recenzji naukowej. Iwermektyna jest lekiem przeciwpasożytniczym i przeciwtrądzikowym, używanym w terapii zarówno ludzi, jak i zwierząt.

FLCCC to założona w marcu 2020 r. organizacja lekarzy i naukowców, której celem jest opracowywanie i stałe udoskonalanie protokołów terapii pacjentów z COVID-19.

Czytaj też:
"Wzywamy lekarzy na całym świecie". Eksperci: Natychmiastowe globalne użycie tego leku zakończy pandemię

WHO odradza masowe stosowanie iwermektyny

Kilkanaście godzin po decyzji rządu Goa Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) we wtorek wydała drugie w ostatnich dwóch miesiącach ostrzeżenie przed stosowaniem iwermektyny.

„Bezpieczeństwo i skuteczność są ważne dla nowych zastosowań leków” – napisała na Twitterze dr Soumya Swaminathan, główny naukowiec WHO. „Rekomendacja WHO jest przeciw użyciu iwermektyny w leczeniu COVID-19, z wyjątkiem badań klinicznych” – podkreśliła.

Dr Swaminathan we wpisie w mediach społecznościowych powołała się również na opinię naukowców firmy farmaceutycznej Merck z lutego br. Twórcy iwermektyny odradzali wtedy jej stosowanie w leczeniu COVID-19. Pod koniec marca WHO również przestrzegała przed używaniem leku, podobnie jak Europejska Agencja Leków (EMA), która wezwała do prowadzenia dalszych, lepiej zaprojektowanych badań.

Opóźniona akcja szczepień

Zdaniem „The Indian Express” decyzja o profilaktycznym stosowaniu leku w stanie Goa wynika z opóźnień akcji szczepień osób w wieku 18-44 lata, która miała rozpocząć się 1 maja w całych Indiach. – Rząd Goa złożył zamówienie na 500 tys. dawek w Serum Institute of India (indyjski producent szczepionki AstraZeneca/Oksford - red,). Na razie firma wystawiła fakturę na 32 tys. dawek – powiedział w niedzielę sekretarz w goańskim ministerstwie zdrowia Ravi Dhawan dodając, że na szczepionkę trzeba czekać co najmniej do trzeciego tygodnia maja. Minister Rane powiedział dziennikowi, że w takiej sytuacji rząd zdecydował się na podawanie iwermektyny.

"W szpitalach nie ma miejsca i ludzie próbują ratować się sami"

– Ludzie w panice wykupują różne leki, które dają jakąś nadzieję na walkę czy ochronę przed COVID-19 – mówi PAP Reshmi Majumdar, studentka medycyny pracująca w dużym szpitalu w południowym Delhi. – Lekarze powtarzają nam i pacjentom, że np. leku remdesiwir nie należy stosować samodzielnie i tylko w szpitalach – podkreśla.

– Tylko że w szpitalach nie ma miejsca i ludzie próbują ratować się sami – zauważa w rozmowie dr Vijay Gupta, który prowadzi klinikę w zachodnim Delhi. – Nie ma szpitalnych łóżek, brakuje też szczepionek. Dlatego w prywatnych szpitalach zamiast 250 rupii (ok. 13 zł) jak wcześniej, szczepienie może kosztować 2 tys. rupii (ok. 102 zł) – twierdzi lekarz.

"Biedni są wykluczeni"

Według analizy „The Indian Express”, ceny szczepionek wahają się w prywatnych szpitalach między 700 a 1500 rupii (ok. 35-76 zł). Pod koniec kwietnia rząd Indii zezwolił na sprzedaż połowy produkcji szczepionek na wolnym rynku, aby zmotywować firmy farmaceutyczne do zwiększenia produkcji.

„Biedni są wykluczeni, kiedy bogaci przeskakują kolejkę” – pisze w „The Indian Express” Jean Dreze, urodziny w Belgii uznany ekonomista, który za zasługi dla kraju otrzymał indyjskie obywatelstwo.

„Problem może się zwiększyć, gdy regulacje zdegenerują rynek do czarnej strefy, jak się dzieje w sytuacji braku szczepionek” – podkreśla apelując o darmowe szczepionki dla wszystkich Indusów.

Czytaj też:
Prof. Rejdak: Skuteczność amantadyny poznamy pod koniec maja
Czytaj też:
Zdrowie Polaków po pandemii. Konferencja "Przyszłość ochrony zdrowia w Polsce w 2021-2023"

Źródło: PAP
+
 30
Czytaj także