Monika Luty ma 25 lat. Tak opowiada o swojej chorobie: Rok temu żegnałam się z życiem. Po dwóch miesiącach tlenoterapii przez 24 godziny na dobę, znalazłam się w szpitalu. Nie wiedziałam, czy z niego wyjdę. Ważyłam 35 kg (przy 169 cm wzrostu). Byłam skrajnie niedożywiona, planowano założyć mi dożywianie dojelitowe. To była wegetacja: leżałam, robiono mi kilka razy dziennie inhalacje, drenaż, sama nie byłam w stanie tego zrobić, noszono mnie do toalety, myto. Byłam kaleką. Pani doktor mówiła, że to stan krytyczny. Nawet przeszczep płuc już nie wchodził w grę, byłam zbyt słaba. Bałam się nawet spać, żeby nie udusić się w czasie snu. Po wyjściu ze szpitala nadal musiałam być cały czas pod tlenem. Potrzebowałam całodobowej opieki. Wydolność płuc: 20 proc.
Od listopada biorę leki przyczynowe: dzięki zbiórkom i akcjom organizowanym przez przyjaciół. Już po tygodniu odczułam ulgę. Dziś… obchodzę 25. urodziny, a właściwie to w listopadzie powinnam obchodzić pierwsze. Mogę wszystko: normalnie jem: to wspaniale, mam apetyt, mogę jeść! Mogę uprawiać sport (przebiegnę już 2 km), ćwiczyć jogę, śpiewać, tańczyć. Mogę mieć plany: chciałabym skończyć studia, rozwijać się, pracować, nauczyć się tureckiego, arabskiego, bo uwielbiam podróże: dają mi siłę do życia. Czuję, że wszystko przede mną. Te leki są fenomenalne, to… dziewiąty cud medycyny.
Maciej Nowicki ma 27 lat, żonę, rocznego syna. Jest informatykiem. Kilka miesięcy temu był na krawędzi życia. Tak mówi o swojej chorobie w ostatnim roku: We wrześniu 2020 r. miałem wydolność płuc na poziomie 30 proc., pozwalało mi to jeszcze funkcjonować, chodzić do pracy. Mój stan zaczął się gwałtownie pogarszać, co 2-3 tygodnie pojawiały się infekcje, które wymagały antybiotykoterapii dożylnej. Od września do grudnia 2020 cztery razy byłem w szpitalu. Kwalifikowano mnie do przeszczepienia płuc. Musiałem zrezygnować z pracy, a muszę przecież utrzymywać rodzinę. W styczniu 2020 r. wydolność spadła do 16 proc. byłem pod stałą tlenoterapią, dojście do łazienki bez tlenu było dla mnie wyzwaniem.
Pierwszą dawkę przyjąłem 1 lutego 2021: już po 5 dniach czułem znaczącą różnicę: wydzielina stała się płynna, odkrztuszałem ogromne jej ilości, mogłem swobodnie oddychać. To była ulga. Po miesiącu, za zgodą lekarza, zrezygnowałem z tlenoterapii, gdyż saturacja wynosiła powyżej 93 proc. W kwietniu wróciłem do pracy. Dziś chodzę z synem na spacery, jeżdżę na rowerze, przytyłem 7 kg (wcześniej ważyłem 50 kg przy wzroście 184 cm). Wydolność płuc z 16 wzrosła do 27 proc. Ani razu nie musiałem być leczony antybiotykami, nie byłem w szpitalu. Powiedzieć: „te leki to zmiana o 180 stopni” to za mało. Pierwszą dawkę leków kupili mi rodzice: w takim stanie, w jakim byłem, nie można było czekać, bo każda infekcja mogła okazać się ostatnią. Nie da się jednak co miesiąc zbierać kilkudziesięciu tys. zł. Cieszę się efektami, ale z tyłu głowy jest myśl: „co dalej?” Bez pomocy państwa jestem skazany albo na powrót do tego, co było, albo na emigrację do kraju, w którym leki są refundowane.
Jak leki przyczynowe zmieniają życie pacjentów: mówi dr Wojciech Skorupa, pulmonolog z Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc
Panie Doktorze, 20 lat: tyle średnio żyła osoba chora na mukowiscydozę 20-30 lat temu. Dziś w wielu krajach staje się ona chorobą przewlekłą m.in. dzięki pierwszym lekom przyczynowym. W Polsce nie są one refundowane. Jak te leki zmieniają życie chorych?
Przyczyną mukowiscydozy jest mutacja w genie CFTR, co powoduje, że w błonach komórkowych brakuje prawidłowo funkcjonującego białka CFTR będącego kanałem chlorkowym odpowiadającym za przenoszenie jonów chlorkowych m.in. w nabłonku oskrzeli. W efekcie dochodzi do zagęszczenia wydzieliny oskrzelowej i upośledzenia oczyszczania śluzowo-rzęskowego. Gęsty śluz zalega w drogach oddechowych. Następstwem tego są przewlekłe zakażenia bakteryjne czy też grzybicze. Ten proces prowadzi do postępującego uszkodzenia płuc. Właśnie niewydolność oddychania jest najczęstszą przyczyną zgonów chorych na mukowiscydozę. Mówiąc kolokwialnie: jest to śmierć przez uduszenie. Oczywiście, u części chorych można dokonać zabiegu przeszczepienia płuc, ale jest to ostateczność mająca swoje ograniczenia. Podobny mechanizm – z tym że bez udziału drobnoustrojów – prowadzi do upośledzenia zewnątrzwydzielniczej funkcji trzustki i zaburzeń wchłaniania składników odżywczych, w tym witamin rozpuszczalnych w tłuszczach.
Dzięki leczeniu, które stosujemy (antybiotyki, leki upłynniające wydzielinę oskrzelową, suplementacja enzymów trzustkowych i witamin), staramy się przedłużyć życie chorych. Przełomem są jednak leki przyczynowe, modulatory i korektory CFTR: pomagają one wytworzyć białko CFTR, przetransportować je do błony komórkowej, wbudować je w nią oraz uaktywnić. Dzięki temu wydzielina zaczyna mieć skład zbliżony do prawidłowego, jest usuwana, nie zalega w oskrzelach. Zmniejsza się liczba zaostrzeń infekcyjnych, poprawiają wskaźniki spirometryczne, chorzy przybierają na wadze: to pokazują badania. A efekty u chorych? Pierwszy z moich pacjentów: od września 2020 r. do stycznia 2021 r. był cztery razy hospitalizowany z powodu zaostrzeń infekcyjnych, musiał być leczony antybiotykami dożylnie, w domu wymagał tlenoterapii. Od lutego (od kiedy przyjmuje leki przyczynowe) nie był ani razu w szpitalu, nie jest potrzebna tlenoterapia. Normalnie funkcjonuje, pracuje.
Pobyt w szpitalu to też ogromne koszty: leków, pracy personelu. Można powiedzieć, że te leki są wręcz rewolucją?
Zdecydowanie, co widzę, lecząc pacjentów od 1993 r. Udowadniają to też obserwacje z krajów, w których leki przyczynowe są powszechnie stosowane. W USA znacząco zmniejszyła się liczba wykonywanych przeszczepów płuc u chorych na mukowiscydozę. Podobnie jest w Niemczech, Wielkiej Brytanii: zmniejsza się też liczba zaostrzeń infekcji, hospitalizacji, poprawiają się wskaźniki czynnościowe układu oddechowego.
Leki przyczynowe w Polsce są nierefundowane. Jak wielu ma Pan pacjentów, którzy je przyjmują? I w jaki sposób udaje im się je zdobywać?
Mam czterech takich pacjentów; dwóm udaje się na razie zbierać pieniądze na leczenie, dla kolejnych dwóch udało mi się uzyskać leki w ramach tzw. RDTL, czyli Ratunkowego Dostępu do Technologii Medycznych. Niestety, po negatywnej ocenie Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT), droga dostępu przez RDTL została zamknięta.
Tymczasem wróćmy do efektów: drugi z moich pacjentów - przed włączeniem leczenia miał FEV1 (parametr spirometryczny służący do monitorowania czynności płuc u chorych na mukowiscydozę) 32 proc. wartości należnej. Od września 2020 do kwietnia 2021 był pięć razy hospitalizowany z powodu zaostrzeń choroby. W maju zaczął przyjmować leczenie przyczynowe; od tego czasu nie był w szpitalu, przytył, ma FEV1 53 proc., normalnie funkcjonuje. Kolejna moja pacjentka: wymagała tlenoterapii, była kwalifikowana do przeszczepienia płuc, od końca sierpnia do kwietnia cztery razy musiała być hospitalizowana. Po włączeniu leczenia czuje się dobrze, nie była ani razu w szpitalu. Przeszczep płuc został odłożony. Czy można mieć wątpliwości co do efektów?
Kto powinien być objęty leczeniem przyczynowym?
Wszyscy, którzy mają mutacje w genie CFTR, na które te leki działają. Oczywiście, rozumiem, że te leki są kosztowne, to wysiłek dla budżetu, jednak sytuacja byłaby inna, gdyby one nie działały. Są skuteczne. Rozumiem sytuację płatnika, natomiast nie mogę być obojętnym wobec oczekiwań pacjentów, wiedząc, że są skuteczne leki, a moi chorzy mogą umierać, z braku dostępności do nich. Negatywna opinia AOTMiT nie blokuje pozytywnej decyzji ministra. Czekamy na nią. Jeśli jako państwo nie stać nas na to, żeby dać leczenie wszystkim chorym, to dajmy je przynajmniej tym, którzy mają już tak złe parametry, że nie mogą dłużej czekać. Ja jako lekarz muszę jednak powiedzieć, że te leki powinni przyjmować wszyscy pacjenci, którzy kwalifikują się do leczenia.
Dr Wojciech Skorupa, pulmonolog, od wielu lat leczy dorosłych chorych na mukowiscydozę w Instytucie Gruźlicy i Chorób Płuc, jest sekretarzem Zarządu Polskiego Towarzystwa Mukowiscydozy
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
