Pacjent z objawami COVID bez skierowania na test, "bo zaszczepiony"

Pacjent z objawami COVID bez skierowania na test, "bo zaszczepiony"

Dodano: 25
Test na COVID-19, zdjęcie ilustracyjne
Test na COVID-19, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pixabay
Mężczyzna trafił do szpitala z objawami COVID. Lekarz uznała, że skoro przyjął dwie dawki preparatu przeciwko COVID, to nie ma sensu testować go pod kontem koronawirusa.

Objawy, na które uskarżał się przybyły do lekarza mężczyzna obejmowały: gorączkę, ból głowy i gardła oraz katar. Kaszel miał być bardzo duszący. Pacjent zgłosił pewne kłopoty z oddychaniem. „Gdy lekarz usłyszał, że jest po pełnym szczepieniu przeciw COVID-19, nie skierował go na test” – ustaliła Interia.

Na tym jednak nie koniec. – Niestety docierają do mnie sygnały o takich praktykach – powiedział portalowi wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego Tomasz Zieliński. Jak dodał, takie osoby mogą być przecież zakażone koronawirusem.

"Klasyczne objawy” COVID

Mężczyzna chciał zachować anonimowość, ale opowiedział o przebiegu zdarzenia. – Pani doktor osłuchała, nie zaglądała w gardło. Nie zmierzyła temperatury. Zapytała, czy i kiedy byłem szczepiony, zgodnie z prawdą powiedziałem, że jestem kilka miesięcy po drugiej dawce. Stwierdziła wówczas, że nie ma sensu wykonywać testu w kierunku koronawirusa, skoro jestem po szczepieniu – relacjonował.

Pacjent zakładał, że zostanie skierowany do wykonania testu. Ku jego zdumieniu lekarz oznajmiła, że będzie go leczyć objawowo. – Nie padła żadna diagnoza, co to może być za choroba. Przepisała: witaminę A+E, syrop na kaszel i coś do płukania gardła. Tyle – powiedział Interii pacjent.

Takich przypadków jest więcej

Do sprawy odniósł się wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego Tomasz Zieliński.

– Docierają do mnie sygnały od pacjentów, a także znajomych lekarzy, którzy słyszeli o takich zdarzeniach, gdzie zaszczepionych osób nie kieruje się na test w kierunku COVID-19. Oczywiście nie tylko nie ma przeszkód w testowaniu takich pacjentów, a wręcz przy objawach należy ich testować. To, że ktoś jest zaszczepiony, nie oznacza, że nie może zachorować. Rzadziej te osoby chorują, ale chorują – tłumaczył lekarz.

Zieliński wyraził nadzieję, że takie postępowanie lekarzy wynika w takich sytuacjach jedynie „z błędu informacyjnego”. – Liczę, że nie jest to związane z wiedzą medyczną tej osoby i brakami w niej. Jest to dla mnie trochę porażka, jaką ponosimy wszyscy – podkreślił.

NFZ: Zaszczepieni powinni być testowani

Komentarzu w tej sprawie udzieliło Interii także Ministerstwo Zdrowia. Resort potwierdził, że pacjenci z objawami powinni być kierowani na testy. Wskazano, że kwestia zaszczepienia bądź niezaszczepienia na COVID nie powinna mieć tu znaczenia.

– Testy diagnostyczne i kwarantanna czy izolacja mają na celu przerwanie łańcucha zakażeń i są jednym ze sposobów ograniczania skutków epidemii – powiedziała Katarzyna Kubicka-Żach z Biura Komunikacji MZ.

Czytaj też:
Czesi chcą skrócić terminy ważności testów na COVID-19
Czytaj też:
Rodzinę wyrzucono z samolotu, bo dwulatek nie chciał nałożyć maski

Źródło: interia.pl
 25
Czytaj także