Czym będziemy się leczyć?

Czym będziemy się leczyć?

Dodano: 6
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Pixabay
Z Marcinem Czechem, wiceministrem zdrowia rozmawia Katarzyna Pinkosz.

Katarzyna Pinkosz: Niedawno zaprezentował pan projekt Polityki Lekowej Państwa. Taki dokument jest potrzebny?

Marcin Czech: Tak. Konieczne jest uporządkowanie kierunków działań rządu, a przede wszystkim Ministerstwa Zdrowia w kształtowaniu polityki lekowej, czyli działań nakierowanych na poprawę stanu zdrowotnego społeczeństwa w zakresie farmakoterapii, ale również profilaktyki, np. związanej ze szczepieniami. Wskazujemy kierunek działań. Później konieczne są zmiany legislacyjne i organizacyjne, żebyśmy za te środki, które mamy, kupowali jak najwięcej zdrowia dla polskich obywateli. Dokument został poddany konsultacjom społecznym. Został bardzo pozytywnie przyjęty, choć otrzymaliśmy ponad 200 uwag, które wpłyną pozytywnie na jego ostateczny kształt. Zwykle były to uwagi konstruktywne, choć niektóre wzajemnie się wykluczały, gdyż odzwierciedlały interesy różnych grup, często sprzeczne. Naszym celem byłoby jak najszybsze procedowanie, tak by Polityka Lekowa Państwa stała się dokumentem rządowym, jak to jest rekomendowane przez WHO.

Wiele uwag było pozytywnych, ale pojawiały się też krytyczne: polskie firmy uważały, że RTR – Refundacyjny Tryb Rozwojowy – w większym stopniu preferuje firmy zagraniczne. A chodzi o preferencje przy refundacjach leków.

Raczej firmy krajowe uważały, że RTR jest za bardzo ogólnie opisany i nie daje im wystarczających preferencji. Z kolei zdaniem firm globalnych RTR jest niezgodny z prawem UE. RTR musi być tak skonstruowany, by był sprawiedliwy dla wszystkich firm, które są w Polsce, ponieważ obowiązuje nas prawo UE. Konieczne są takie rozwiązania, by wspomóc wszystkie firmy działające na terenie Polski. Uznaliśmy jednak, że tego typu kryteria nie są sprawą ministra zdrowia, tylko polityki gospodarczej rządu. Dlatego pozostawiamy te kwestie Ministerstwu Przedsiębiorczości i Technologii. Poza tym minister zdrowia nie powinien finansować proinnowacyjnego rozwoju państwa z refundacji leków. Dlatego na pewno nie będziemy wchodzić na większy stopień szczegółowości, jeśli chodzi o RTR.

Środowiska chorych na AIDS i hemofilię były przeciwne włączaniu ich leków do refundacji. Dlaczego chciał pan to zmieniać? Polskie Stowarzyszenie Chorych na Hemofilię uważa, że to spowoduje wzrost wydatków państwa.

Nie wyobrażam sobie, że może to spowodować wzrost kosztów. Jeśli chodzi o HIV, to wiceminister Gadomski sprawdził, że w Polsce kupujemy w zasadzie tylko leki innowacyjne. Jeśli kupimy część generyków – tak jak w przypadku innych chorób – które są zwykle tańsze, to w jaki sposób zapłacimy więcej? Zwłaszcza jeśli poddamy je negocjacjom komisji ekonomicznej. Dla pacjentów będzie lepiej, jeśli na leki popatrzy AOTMiT i stwierdzi, że np. jeden lek jest bardzo dobry, ale inny ma taki profil bezpieczeństwa, że powinniśmy jego stosowanie ograniczyć do leczenia drugiej linii. Nie sądzę, że spowodujemy w ten sposób gorszy dostęp do leczenia dla chorych.

Chorzy na AIDS bardzo chwalą dotychczasowy program leczenia, nie chcą go stracić. Jeśli zaś chodzi o hemofilię, to poziom leczenia w Polsce znacznie odbiega od innych krajów…

Nie chcielibyśmy zmieniać programu leczenia hemofilii, chcielibyśmy jednak, by do leków dla chorych na hemofilię podchodzić tak jak do innych leków.

Czy w polityce lekowej i na listach dla osób 75+ dostrzega się leki, które dają szansę utrzymywania seniorów w sprawności i samodzielności?

Cieszymy się, że przez dwa lata funkcjonowania listy 75+ udało się tyle leków udostępnić chorym za darmo. Niedawno dokonaliśmy ogromnego rozszerzenia tej listy – wpisaliśmy na nią wiele grup leków, które zarekomendowała AOTMiT, a które stanowią ulgę dla seniorów. To bardzo szerokie portfolio leków, za które osoby starsze nie muszą płacić. Jeśli chodzi o osteoporozę, to duża część leków podlega dopłatom z budżetu państwa. Jeśli chodzi o reumatologię, to w wykazie bezpłatnych leków dla seniorów mamy podstawowe leki rekomendowane w tych schorzeniach. Seniorzy mają też dostęp do bezpłatnych leków biologicznych rozliczanych w ramach programów lekowych. Ponadto w wykazie „S” mamy wiele leków przeciwbólowych stosowanych przez pacjentów z zapaleniami stawów. Ważne oraz często wyłączające samodzielność i sprawność są też takie choroby jak jaskra, cukrzyca, nadciśnienie tętnicze oraz inne – na które leki staramy się udostępniać. Na pewno będziemy starać się listę 75+ rozszerzać.

Artykuł został opublikowany w 35/2018 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Autor: Katarzyna Pinkosz
Źródło: DoRzeczy.pl
 6
Czytaj także