Na propozycję Andrzeja Dudy Rafał Trzaskowski odpowiedział na Twitterze. "Nasze wspólne spotkanie to dobry pomysł, Panie prezydencie @AndrzejDuda. Dziękuję. Najodpowiedniejszym momentem wydaje się czas zaraz po ogłoszeniu wyników wyborów przez PKW" – napisał Rafał Trzaskowski.
Prezydent Duda podczas konferencji prasowej podkreślił, że jest zasmucony odpowiedzią kandydata KO. – Miałem nadzieję że pan Rafał przyjdzie i uściśniemy sobie dłonie. Chciałem podziękować rodakom. Ta frekwencja robi wrażenie. Wygrała Polska. Dziękuję wszystkim wyborcom. Jeszcze raz gratuluję panu Trzaskowskiego tego wyniku. To świetny wynik – mówił prezydent.
"Jest mi przykro"
Prezydent zaapelował również do Polaków o ostudzenie emocji. – Ta kampania była ostra zwłaszcza w końcowej fazie. Widziałem te emocje z jednej i drugiej strony. I dlatego dzisiaj od razu zaprosiłem pana Trzaskowskiego, żeby rodacy zobaczyli ten gest podanej dłoni. Żeby emocje opadły. Żeby był szacunek między nami – mówił prezydent.
– Jest mi przykro, że pan Trzaskowski nie przyszedł z małżonką do Pałacu. Widocznie emocje są duże i muszą opaść. Podtrzymuję moje zaproszenie. Cały czas czekam na niego z wyciągniętą dłonią. Chciałbym mu tę rękę podać. Chciałbym, żeby Polacy to zobaczyli. Nam wszystkim jest potrzebny gest podanej dłoni – mówił prezydent.
Duda podkreślił, że nie widzi sensu, aby ze spotkaniem czekać na oficjalne wyniki wyborów. – Co to zmieni. Wybory się zakończyły, lokale są zamknięte. Dlatego poprosiłem pana Trzaskowskiego, żeby wraz z małżonką przyszedł dzisiaj. Wynik nie ma z tym nic wspólnego. Chciałem pokazać zakończenie tego trudnego czasu. To był trudny czas dla niego, dla mnie. Chciałem to w symboliczny sposób zakończyć – podkreślał.
"Rzucano na mnie codziennie kalumnie"
Pod koniec konferencji prasowej prezydent wdał się w dyskusję z dziennikarzem telewizji TVN.
– W pana telewizji rzucano na mnie codziennie kalumnie. Ja bym chciał po prostu, żeby był wreszcie spokój w naszym kraju. Żeby ludzie mogli normalnie żyć. Bardzo mi na tym zależy. Ja też bym chciał normalnie żyć i chciałbym spokojnie Polskę budować – mówił.
Prezydent dodał, że właśnie dlatego chciał się jeszcze dzisiaj spotkać z kandydatem KO, aby te złe emocje wygasić.
– Najbardziej jestem atakowany przez państwa telewizję. Chciałem żeby to się symbolicznie zakończyło i dlatego chciałem podać rękę Rafałowi Trzaskowskiemu, żeby cała Polska to zobaczyła – tłumaczył.
Czytaj też:
Prawie 69 proc. w Toronto, 55 proc. w USA. Wiemy, jak glosowała PoloniaCzytaj też:
Warzecha: Trzaskowski jest w trudniejszej sytuacji