Elżbieta Morawiec Tytułowe pytanie można by potraktować jako retoryczne, a odpowiedź jako oczywistą. Brzmiałaby: Dopóty, dopóki istnieją pisarze katolicy. Idzie jednak o coś głębszego – o społeczne istnienie takiej literatury. Jak można ją dziś uprawiać, aby jej ten byt społeczny zapewnić?
Niesłabnąca popularność cyklu Tolkienowskiego czy „Opowieści z Narnii” Lewisa zdaje się wskazywać, że ta skazana przez lewicowe media i trendy na niszowość literatura ma się nieźle.
Cały artykuł opublikowany jest w 3/2021 wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
