Niemieccy pracodawcy krytykują projekt rządu ws. szczepień

Niemieccy pracodawcy krytykują projekt rządu ws. szczepień

Dodano: 
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Leszek Szymański
W Niemczech pracodawcy krytykują projekt rozporządzenia ministra pracy w sprawie szczepień przeciw COVID-19. Uważają, że szefowie firm powinni mieć prawo do sprawdzenia, czy pracownik jest zaszczepiony – pisze we wtorek portal tygodnika „Spiegel”.

Związek Niemieckich Pracodawców (BDA) skrytykował przygotowywane przez ministra pracy Hubertusa Heila (SPD) nowe rozporządzenie w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy, aktualizowane pod kątem pandemii.

– Rząd federalny powinien przestać wprowadzać zamieszanie. Firmy potrzebują obecnie jasnego komunikatu, że będą mogły pytać o stan szczepień swoich pracowników, aby móc zapewnić dzięki temu niezbędne środki w celu ochrony zdrowia wszystkich swoich pracowników – mówi szef BDA Rainer Dulger w wypowiedzi dla „Spiegla”.

"To przynosi efekt przeciwny do zamierzonego"

Projekt nowego rozporządzenia ministra Heila w zakresie BHP de facto zabrania pracodawcom zadawania pytań o stan szczepień. – To przynosi efekt przeciwny do zamierzonego i uniemożliwia niezbędną jasność, której firmy teraz potrzebują – podkreśla Dulger.

Rozporządzenie, które ma wejść w życie w środę, zawiera zapis, że pracownicy powinni mieć możliwość szczepienia się w godzinach pracy, jeśli zajdzie taka potrzeba. Jak 21 sierpnia wyjaśniał Heil na łamach „Spiegla”, pracodawcy powinni umożliwić szczepienia pracownikom w godzinach pracy, aby zwiększyć krajowy wskaźnik szczepień. Minister chciał w ten sposób „bardziej zaangażować pracodawców”.

– Musimy wciąż dbać o to, aby miejsce pracy nie stało się miejscem infekcji – tłumaczył z kolei Heil na łamach „Augsburger Allgemeine”. – Pracodawcy powinni tam, gdzie to możliwe, oferować szczepienia i testy. (…) Będziemy apelować do pracodawców, by robili więcej (…), aby umożliwić szczepienia w godzinach pracy – dodał.

Minister nie wyklucza w przypadku zwiększenia się liczby zachorowań na COVID-19 powrotu do pracy zdalnej tam, gdzie jest to możliwe. – Jest dla mnie jasne, że bardziej prawdopodobne jest ponowne wprowadzenie obowiązku pracy z domu, niż powtórne zamykanie szkół i żłobków – cytuje „Spiegel” słowa Heila.

W Niemczech, zgodnie z przyjętymi przepisami, do końca czerwca pracodawcy musieli w miarę możliwości oferować pracę zdalną. Według sondażu przeprowadzonego przez monachijski Instytut Ifo, w czerwcu ok. 28,4 proc. pracowników korzystało z opcji pracy w domu przynajmniej częściowo.

Czytaj też:
Zdecydowany głos prezydenta ws. obowiązkowych szczepień
Czytaj też:
"Nie" dla obowiązkowych szczepień. Lisicki: Prezydent stoi po stronie zdrowego rozsądku







Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: PAP
Czytaj także