Reuters: UE zmieni sankcje wobec Rosji

Reuters: UE zmieni sankcje wobec Rosji

Dodano: 
Komisja Europejska, zdjęcie ilustracyjne
Komisja Europejska, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Flickr / Thijs ter Haar / CC BY 2.0
Komisja Europejska ma przyjąć siódmy pakiet sankcji wobec Rosji i dostosować istniejące restrykcje tak, aby uniknąć utrudnień przy eksporcie żywności – informuje Reuters.

Według dwóch urzędników unijnych, na których powołuje się agencja, kolejny pakiet sankcji zawiera m.in. zakaz importu rosyjskiego złota do UE.

Bruksela ma zaostrzyć również istniejące środki, wprowadzając nowe ograniczenia importu towarów, które mogą być wykorzystywane do celów wojskowych, w tym chemikaliów i maszyn.

Do czarnej listy zostaną dodane nowe osoby i podmioty bliskie Kremlowi. Ich aktywa zostaną zamrożone i nie będą mogły podróżować po UE.

Blokada eksportu zboża i kryzys żywnościowy

Jednocześnie Komisja ma zmienić obowiązujące już sankcje, tak aby nie uderzały one w rosyjski eksport żywności i zboża.

Jak podkreśla Reuters, kraje afrykańskie stwierdziły, że unijne sankcje przyczyniły się do trwającego kryzysu żywnościowego, spowodowanego głównie wojną na Ukrainie i rosyjską blokadą ukraińskich portów, skąd zboża są zwykle eksportowane w świat.

UE od dawna zaprzeczała, jakoby jej sankcje miały wpływ na handel żywnością. Proponowane poprawki mają na celu zapewnienie, że przepisy, w tym te dotyczące dostępu rosyjskich statków do unijnych portów, nie będą błędnie interpretowane przez handlowców.

Zgodnie z obowiązującym prawem, rosyjskie statki mogą wchodzić do portów UE tylko wtedy, gdy przewożą żywność lub leki. Oczekuje się, że Komisja tak uszczelni przepisy, aby uniemożliwić rosyjskim statkom omijanie sankcji poprzez wyładunek towarów w zewnętrznych dokach.

Wojna na Ukrainie. UE odpowiada sankcjami

Dotychczas Unia Europejska nałożyła na Rosję sześć pakietów sankcji, w tym embargo na węgiel i ropę. To odpowiedź na rosyjską inwazję na Ukrainę, która trwa od 24 lutego i przekształciła się w największy konflikt zbrojny w Europie od momentu zakończenia II wojny światowej.

Moskwa domaga się od Kijowa m.in. uznania Krymu za rosyjski oraz "demilitaryzacji i denazyfikacji" Ukrainy. Kreml nie nazywa swoich działań wojną, lecz "specjalną operacją wojskową", prowadzoną w celu "ochrony ludności rosyjskojęzycznej" przed "kijowskim reżimem".

Czytaj też:
UE ogranicza pomoc dla Ukrainy. "Wystraszyła część krajów"
Czytaj też:
Orban o sankcjach: Europa strzeliła sobie w płuca i teraz się dusi

Źródło: Reuters
Czytaj także