Nominacja bp. Wojciecha Polaka na metropolitę gnieźnieńskiego, a co za tym idzie – także na prymasa Polski, stanowi zerwanie z trwającym od kilkunastu już lat modelem obsadzania najważniejszych stolic biskupich hierarchami z dużym dorobkiem (często z Watykanu), ale jednocześnie w wieku mocno już przedemerytalnym. Tak było także z prymasostwem, które – po długoletniej służbie kard. Józefa Glempa – zostało przyznane najpierw na kilka miesięcy odchodzącemu na emeryturę abp. Henrykowi Muszyńskiemu, a później ustępującemu z urzędu nuncjusza apostolskiego i także zbliżającemu się do emerytury abp. Józefowi Kowalczykowi. (...) W efekcie zasłużeni, ale pozbawieni mocnej charyzmy dwaj ostatni prymasi nie mieli ani pomysłu, ani sił, by znaleźć nowy model sprawowania posługi. I to w sytuacji, gdy do wykorzystania jest już tylko splendor tytułu, a nie realna władza czy choćby możliwości działania. (...)
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
