"Na nadzwyczajnym posiedzeniu 30 października 2017 r. Krajowa Rada Sądownictwa postanowiła nie powoływać asesorów sądowych z listy przesłanej przez Ministra Sprawiedliwości. Wobec wszystkich 265 kandydatów wyrażono skuteczny sprzeciw. Jest to spowodowane nie spełnianiem kryteriów ustawowych" – podano wczoraj na stronie Krajowej Rady Sądownictwa.
Minister Zbigniew Ziobro określił decyzję KRS skandalem. – Wszyscy czekali na decyzję Krajowej Rady Sądownictwa, to co się dzisiaj stało, trudno komentować bez emocji – mówił Ziobro. – Dzisiaj KRS stanęła wbrew interesowi społeczeństwa – podkreślał polityk.
– Powiedzmy, kim są ci niepowołani ludzie. To są absolwenci prawa, jeszcze za czasów poprzednich rządów i najlepsi tylko z nich dostali się do KSSiP w Krakowie i najlepsi z tych studentów prawa w Polsce zdali egzaminy w tej szkole. Nie mają nic wspólnego z polityką i nigdy nie mieli. Nie zapisali się do żadnej partii i pan Żurek postanowił wziąć ich na zakładników dlatego, że nie zgadza się z tym rządem. To pokazuje jak bardzo potrzebna jest zmiana w KRS – komentował w Radiu Plus Patryk Jaki.
Czytaj też:
Nie powołano asesorów z listy Ziobry. "Zagrażają sędziom poukładanym z poprzednią władzą"Czytaj też:
Błaszczak: Sędziowie KRS stracili twarz, są zaangażowani politycznieCzytaj też:
KRS odrzuca kandydatów Ziobry. "To działanie wbrew interesowi społeczeństwa"
