Mateusz Morawiecki ma zwartą drużynę, a jego przeciwnicy w PiS wciąż nie dojrzeli do jakiegoś, choćby szczątkowego skoordynowania działań.
Nawyk uznawania, że nad całością spraw panuje Jarosław Kaczyński i samemu trzeba tylko uważnie wysłuchiwać poleceń z Nowogrodzkiej, już na starcie znacznie osłabia wszystkich tych, którzy nie zgromadzili się pod sztandarem Morawieckiego
Powoli mija medialne wzburzenie wokół powstania Stowarzyszenia Rozwój Plus. Większa część mediów szykowała się do ogłoszenia wielkiego rozpadu PiS. Z kolei zwolennicy obu Konfederacji bez emocji obserwowali kryzys w nielubianej partii. Co równie ciekawe, media życzliwe PiS miały wyraźny kłopot z opisaniem sytuacji i dopiero gdy doszło do rozmowy na szczycie Kaczyński – Morawiecki, odetchnęły z ulgą.
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
