Konserwatywna kotwica?
  • Jan FiedorczukAutor:Jan Fiedorczuk

Konserwatywna kotwica?

Dodano: 
Szymon Hołownia (P) i Władysław Kosiniak-Kamysz
Szymon Hołownia (P) i Władysław Kosiniak-Kamysz Źródło: PAP / Radek Pietruszka
W Trzeciej Drodze wyodrębniły się dwa skrzydła – umiarkowane ludowców oraz postępowe Polski 2050. Czy sojusz PSL i Szymona Hołowni mimo tych różnic może odgrywać rolę „konserwatywnej kotwicy” w obozie centrolewu czy też będzie jedynie jego listkiem figowym?

Sojusz Koalicji Obywatelskiej, Lewicy oraz Trzeciej Drogi można określić mianem centrolewu. Co prawda, główny ton tej sile nadaje rzekomo liberalna PO, jednak partia Tuska już dawno porzuciła swoje dawne umiarkowanie zachowawcze oblicze. Platformę Obywatelską, która w 2003 r. zapewniała, że zamierza „bronić praw religii, rodziny i tradycyjnego obyczaju, bo tych wartości szczególnie potrzebuje współczesna Europa”, niewiele łączy z dzisiejszą Koalicją Obywatelską, która przejmuje kolejne postulaty postępowców.

W tej perspektywie Trzecia Droga, prowadzona przez Władysława Kosiniaka- Kamysza oraz Szymona Hołownię, wydaje się jedyną namiastką konserwatywnego rozsądku. Tak też zdaje się myśleć prezydent Andrzej Duda, który wskazując Marka Sawickiego na marszałka seniora, najwyraźniej stara się odbudować jakieś porozumienie między odsuniętą od władzy prawicą a ludowcami. Obu liderom Trzeciej Drogi zarzucano jednak od dawna, że traktują konserwatywne postulaty po macoszemu. Czy słusznie?

Artykuł został opublikowany w 48/2023 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także