Papież Franciszek i panna hipokryzja
  • Ryszard CzarneckiAutor:Ryszard Czarnecki

Papież Franciszek i panna hipokryzja

Dodano: 
Papież Franciszek
Papież Franciszek Źródło: PAP/EPA
My, katolicy uznajemy autorytet Jego Świątobliwości Ojca Świętego w sprawach wiary i oczywiście sam urząd Głowy Kościoła.

Nie oznacza to, że mamy zgadzać się że wszystkimi poglądami papieża na sprawy społeczno-polityczne. Tyle tytułem wstępu do bardzo osobistego stwierdzenia: argentyński papież nie był moim "ulubionym" – takim zawsze pozostanie nasz rodak, święty Jan Paweł II, bom przecież z "pokolenia JP 2" – ale był "szefem" mojego Kościoła i z tego tytułu należał się mój szacunek.

Tak, nie byłem jego "fanem", ale tak: kierował "moim" Kościołem, a w czasie globalnego ataku na katolików i nasz Kościół hierarchiczny tym bardziej trzeba było i dalej trzeba – zwłaszcza na zewnątrz – pokazywać jedność i trwać "przy Rzymie".

To, co ja uważam obecnie za bardzo słabe po śmierci następcy św. Piotra to przyklejanie się do jego osoby tych,którzy jeszcze niedawno go brutalnie atakowali. Pal licho polityków ukraińskich, którzy po wypowiedziach Ojca Świętego na temat pokoju w Europie Wschodniej wzięli go jako "żywy cel". Dziś specjalnie go nie opłakują – i przynajmniej są konsekwentni. Inaczej niż choćby premier Donald Tusk. Ten w 2022 roku na Twitterze – dziś to "X" - "pojechał" po papieżu z Buenos Aires. Napisał wtedy,ni mniej ni więcej, tylko tak:"Święty Franciszek jest pewnie załamany,że papież przyjął jego imię". Tyle o podróży w czasie: ów wpis został wypuszczony 24 sierpnia 2022 o godz.20.43. Premier Tusk "jechał" z papieżem "po bandzie", a związane to było z enuncjacjami Ojca Świętego o wojnie Moskwy z Kijowem. Stanowisko Stolicy Apostolskiej było w jakiejś mierze "neutralne",co oburzyło wielu,choć na pewno nie wszystkich w Polsce. Wtedy Tusk szydził z papieża – dziś na tym samym X wypisuje,jaki to papież był dobry i wrażliwy. Cóż, mam prawo – i nie tylko ja – do zniesmaczenia.

Inni z kolei nad Wisłą wykorzystują śmierci Jego Świątobliwości Franciszka jako pretekstem do ataku na...polski Kościół. Żałośnie,ale prawdziwe. Celebrytka od filmów Karolina Korwin-Piotrowska napisała na X: " to, że polski kościół (pisownia oryginalna) nie lubił go za bardzo tylko dobrze o nim (o papieżu-nie o "polskim kościele"-za szyk zdania i gramatykę tej Pani nie odpowiadam -dop.R.Cz.) świadczy". Cóż, można i tak – wszak, jak mówi stare polskie przysłowie "tak krawiec kraje,jak mu materii staje". Na tyle było stać panią celebrytkę. Też sobie zresztą nie przypominam,żeby Franciszka broniła,jak powodowany swoją dobrocią (inni to nazwą: naiwnością) mówił to, co mówił w sprawach rosyjsko-ukrainskich.

Ocean hipokryzji zalewa po śmierci osobę papieża Franciszka. Szkoda. Ale jakoś mnie to nie dziwi.

Czytaj też:
Watykan podał przyczynę śmierci papieża Franciszka


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także