Jak poinformował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, operator jednostronnie zmienił warunki umów i bezprawnie pobierał opłaty od użytkowników telefonów na kartę (pre-paid) za "utrzymanie numeru w sieci" w sytuacji, gdy abonent przez 30 dni nie wykazał aktywności (np. doładowania konta, wysłania SMS czy użycia internetu).
Według UOKiK konsumenci nie byli o tych opłatach należycie informowani – nie było o nich mowy ani przy zakupie oferty, ani na opakowaniach starterów, ani na stronach operatora.
Urząd uznał, że opłata w wysokości 5 zł po 31 dniach braku aktywności stanowiła naruszenie zasad oferty pre-paid i była sprzeczna z dobrymi obyczajami oraz niedozwolonym postanowieniem umownym. UOKiK podkreślił, że utrzymanie numeru jest obowiązkiem operatora wynikającym z umowy i nie powinno być dodatkowo wyceniane.
Orange Polska ukarana przez UOKiK. Spółka może odwołać się do sądu
Prezes Urzędu Tomasz Chróstny ocenił, że praktyka ta "była sprzeczna z dobrymi obyczajami". – Zmiana warunków umów jest bezprawna bez odpowiedniej klauzuli modyfikacyjnej. Konsumenci podejmują decyzje zakupowe bazując na konkretnych ofertach, a na każdą zmianę trwającego zobowiązania muszą wyrazić świadomą zgodę. Nie mogą być zaskakiwani dodatkowymi opłatami i narzucanymi przez operatora wymogami – wskazał Chróstny.
Decyzja nie jest jeszcze prawomocna – Orange Polska może się od niej odwołać do sądu.
Orange dostarcza m.in. usługi telefonii komórkowej, stacjonarnej, dostępu do internetu, TV oraz usługi transmisji głosu przez internet (VoIP). Spółka jest notowana na GPW od 1998 r.; wchodzi w skład indeksu WIG20.
Czytaj też:
Gigantyczna kara od UOKiK. Sieć musi zwrócić pieniądze klientom
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
