W sercu Rzymu w Bazylice św. Wawrzyńca w kaplicy krucyfiksu pojawił się fresk, na którym jeden z dwóch cherubinów ma twarz zamyślonej Giorgii Meloni. Dzięki tej atrakcji świątynię odwiedzają teraz nieprzebrane tłumy.
Jak do tego doszło? W 1983 r. zmarł ostatni król Włoch Humbert II. Rządził zaledwie 33 dni, do czasu, gdy 2 czerwca 1946 r. Włosi w referendum zagłosowali za zniesieniem monarchii. W 1985 r. proboszcz bazyliki Pietro Pintus, zdecydowany monarchista, ustawił przy prawej ścianie kaplicy popiersie zmarłego króla z białego marmuru, a pod nim tablicę pamiątkową, ufundowaną przez jego syna i następcę nieistniejącego tronu Wiktora Emanuela. Piętnaście lat później zakrystianin, malarz amator Bruno Valentinetti, nad popiersiem namalował fresk: jeden z cherubinów trzyma w rękach koronę Sabaudów, a drugi rozwinięty zwój z mapą Włoch, by w ten sposób oddać hołd roli Sabaudów w zjednoczeniu Italii i powstaniu państwa włoskiego.
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
