W Krakowie trwa zbieranie podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego. Michał Drewnicki z PiS opublikował nagranie, na którym widać, jak starszy mężczyzna zaatakował go na ulicy. Wcześniej nieznajomy usiłował zniszczyć kartę z podpisami ws. organizacji referendum. "Widzę agresję, więc włączam nagrywanie. Resztę widzicie na filmie" – napisał na X. Na nagraniu zarejestrowano, jak po serii pytań mężczyzna ponownie uderzył Drewnickiego, w wyniku czego rozbił mu telefon.
"Jestem zaskoczony poziomem agresji – rozumiem, że są zwolennicy Prezydenta Miszalskiego i Koalicji Obywatelskiej, są też przeciwnicy, ale zbieranie podpisów to demokratyczne prawo i nikt nie ma prawa tego niszczyć czy przeszkadzać niezależnie kogo lubimy czy na kogo głosujemy" – stwierdził wiceprezes PiS w okręgu krakowskim.
Polityk podkreślił, że dzięki błyskawicznej reakcji udało się zapobiec zniszczeniu podpisanych wierszy. "Żaden podpis nie został uszkodzony. Wszystkim, którzy mimo nieprzychylności władzy i niektórych zbierają podpisy chce powiedzieć, że należy się szacunek za wysiłek który wkładają działać z serca dla dobra naszego Krakowa" – dodał.
Szydło: Uśmiechnięta Polska w pełnej krasie
Do sprawy odniosła się m.in. była premier Beata Szydło. Polityk zaapelowała, aby nie lekceważyć podobnych przejawów przemocy.
"Fizyczna agresja wobec Michałą Drewnickiego, który zbierał podpisy pod referendum ws. odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego. Sytuacja, której nie można lekceważyć. „Uśmiechnięta Polska” w pełnej krasie: agresja, groźby. Nie zastraszycie ludzi zbierających podpisy! Akcja referendalna będzie trwała, bo trzeba uratować Kraków przed szkodliwą władzą Miszalskiego" – napisała Szydło na portalu X.
Czytaj też:
Żurek przyjął mandat. Wiemy, ile zapłacił ministerCzytaj też:
Problem z listem gończym. Ziobro zwrócił uwagę na pewien szczegół
