Ukrainiec wykluczony z Igrzysk. Poszło o kask z zabitymi przez Rosjan

Ukrainiec wykluczony z Igrzysk. Poszło o kask z zabitymi przez Rosjan

Dodano: 
Sekeltonista Władysław Heraskewycz z kaskiem upamiętniającym ofiary Rosji
Sekeltonista Władysław Heraskewycz z kaskiem upamiętniającym ofiary Rosji Źródło: PAP/EPA / Daniel Dal Zennaro
Ukraiński skeletonista Władysław Heraskewycz został wykluczony ze zmagań na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich we Włoszech.

26-letni Władysław Heraskewycz, saneczkarz, trenował w Cortinie z hełmem upamiętniającym ofiary agresji Rosji – sportowców, którzy zginęli w trakcie wojny. We wtorek MKOl poinformował go, że sprzęt "nie jest zgodny" z Kartą Olimpijską i nie może być używany podczas zawodów. Jednak nie zważając na to upomnienie, skeletonista w środę znów pojawił się na oficjalnym treningu w tym hełmie.

– Mam pełne prawo go nosić – powiedział Heraskewycz dziennikarzom. Portal Sportowe Fakty WP donosi, że przed pierwszym ślizgiem w czwartek przy torze pojawiła się szefowa MKOl-u Kirsty Coventry.

Negocjacje nie zakończyły się kompromisem

MKOl podkreślił, że zależało mu, aby Heraskewycz wystartował. "Dlatego MKOl usiadł z nim, by znaleźć najbardziej godny sposób uczczenia pamięci sportowców, którzy zginęli po inwazji Rosji na Ukrainę" – napisano. Komitet proponował czarną opaskę oraz prezentację hełmu w strefach medialnych i w mediach społecznościowych. Sportowiec jednak nie brał pod uwagę takiego rozwiązania.

MKOl przypomniał zasadę 50.2 Karty Olimpijskiej: "Żaden rodzaj demonstracji ani propagandy politycznej, religijnej czy rasowej nie jest dozwolony na obiektach olimpijskich, w arenach lub innych strefach". Komitet argumentował, że "pole gry jest nienaruszalne".

Ukrainiec wykluczony z Igrzysk

Władysław Heraskewycz wskazywał, że jego gest nie różni się od innych form upamiętnień w czasie igrzysk. – Postaramy się, aby świat nie zapomniał o tym, co dzieje się w naszym kraju, bo choć dostaliśmy ostrzeżenie, że protesty dotyczące rosyjskiej inwazji na Ukrainę nie są mile widziane, to nie będziemy traktować ich zbyt poważnie – mówił wcześniej serwisowi.

Ostatecznie zapadła decyzja o wykluczeniu Ukraińca. "Po otrzymaniu jednej, ostatecznej szansy, ukraiński skeletonista Władysław Heraskewycz nie będzie mógł dziś rano wystartować w swoim wyścigu podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Decyzja ta zapadła po jego odmowie zastosowania się do Wytycznych MKOl-u dotyczących wyrażania poglądów przez sportowców. Została ona podjęta przez jury Międzynarodowej Federacji Bobslejów i Skeletonu (IBSF) na podstawie faktu, że kask, który zamierzał założyć, nie był zgodny z przepisami. Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) podjął zatem z ubolewaniem decyzję o cofnięciu jego akredytacji na igrzyska Mediolan-Cortina 2026.Pomimo licznych rozmów i spotkań osobistych między MKOl-em a panem Heraskewyczem, w tym ostatniego dziś rano z prezydent MKOl-u Kirsty Coventry, zawodnik nie zaakceptował żadnej formy kompromisu" – podano w komunikacie.

"MKOl-owi bardzo zależało na tym, aby pan Heraskewycz wystartował w zawodach. Dlatego Komitet podjął z nim rozmowy, aby znaleźć najbardziej pełen szacunku sposób odniesienia się do jego chęci upamiętnienia kolegów sportowców, którzy stracili życie w wyniku rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Istota tej sprawy nie dotyczy samego przekazu, lecz miejsca, w którym chciał go wyrazić. Pan Heraskewycz mógł prezentować swój kask podczas wszystkich przejazdów treningowych. MKOl zaproponował mu również możliwość zaprezentowania go bezpośrednio po zawodach, podczas przejścia przez strefę mieszaną. Żałoba nie jest wyrażana ani postrzegana w ten sam sposób na całym świecie. Aby wesprzeć sportowców w przeżywaniu żałoby, MKOl utworzył w wioskach olimpijskich centra wielowyznaniowe oraz miejsce pamięci, tak aby żal mógł być wyrażany z godnością i szacunkiem. Istnieje również możliwość noszenia czarnej opaski podczas rywalizacji w określonych okolicznościach. Podczas igrzysk olimpijskich sportowcy mają także wiele możliwości wyrażania żałoby i swoich poglądów, m.in. w strefach mieszanych dla mediów, w mediach społecznościowych, podczas konferencji prasowych oraz w wywiadach" – wskazano.

MKOI podkreśla, że "wytyczne dotyczące wyrażania poglądów przez sportowców są efektem globalnych konsultacji przeprowadzonych w 2021 roku z udziałem 3500 sportowców z całego świata. Mają one pełne poparcie Komisji Zawodniczej MKOl oraz komisji zawodniczych federacji międzynarodowych i narodowych komitetów olimpijskich".

Czytaj też:
Tak komentował otwarcie igrzysk. Może stracić stanowisko
Czytaj też:
Tomasiak wicemistrzem olimpijskim. Skoczek aktywnie uczestniczy w życiu swojej parafii

Źródło: X / sportowefakty.wp.pl
Czytaj także