To po to była akcja przeciwko Republice? Ziemkiewicz: Śmierdzi na kilometr

To po to była akcja przeciwko Republice? Ziemkiewicz: Śmierdzi na kilometr

Dodano: 
Rafał A. Ziemkiewicz
Rafał A. Ziemkiewicz Źródło: PAP / Arek Markowicz
Akcja przeciwko Republice i Mateckiemu przykrywa aresztowanie męża Izabeli Bodnar – być może o to chodziło? – zastanawia się publicysta tygodnika "Do Rzeczy" Rafał Ziemkiewicz.

W piątek Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny i prezes Telewizji Republika, poinformował, że w jego mieszkaniu pojawili się funkcjonariusze policji.

Interwencje policji u dziennikarzy Republiki i dyrektor biura posła PiS

Z jego relacji wynikało, że mundurowi siłą wtargnęli do mieszkania i skuli jego asystentkę. Twierdzili, że w lokalu znajduje się "jakieś dziecko w zagrożeniu". Policja w wydanym później komunikacie poinformowała, że "została powiadomiona, że w mieszkaniu pod tym adresem znajduje się osoba, której zachowanie zagraża jej życiu". Interwencja miała być wynikiem jednego z serii fałszywych zawiadomień dotyczących dziennikarzy Republiki. Wieczorem okazało się, że nie było to jedyne tego rodzaju zdarzenie.

O kolejnym poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych poseł Prawa i Sprawiedliwości Dariusz Matecki. Jak przekazał, policja weszła w nocy do mieszkania dyrektor jego biura poselskiego. Zgłoszenie miało dotyczyć próby samobójczej jej syna, przy czym kobieta ta nie ma syna.

Akcje policji to nie przypadek? Ziemkiewicz: Być może o to chodziło?

Zdaniem Rafała Ziemkiewicza, interwencje te mogą nie być przypadkowe. Publicysta zasugerował, że ich celem może być odwrócenie od innego zdarzenia, które miało miejsce w mijającym tygodniu. "Akcja przeciwko Republice i Mateckiemu przykrywa aresztowanie męża Izabeli Bodnar – być może o to chodziło?" – zastanawia się Ziemkiewicz. "Bo to już śmierdzi na kilometr użyciem prokuratury i policji do utrzymania 'koalicyjnej większości' i zastraszenia 'swingujących' posłów po Hołowni" – ocenił.

Przypomnijmy, że o zatrzymaniu męża Izabeli Bodnar poinformował dziennikarz "Gazety Wyborczej" Wojciech Czuchnowski. "Pani Poseł Izabela Bodnar jakoś się Pani nie chwali, że w środę rano weszła do Pani na kwadrat policja, zawinęła męża, który teraz ma zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą" – napisał Czuchnowski na platformie X. Jego wpis spotkał się z odpowiedzią samej zainteresowanej. "Szczerze Panie Redaktorze? Bo to jest taki skandal, że jeszcze muszę ochłonąć" – napisała parlamentarzystka, potwierdzając tym samym podaną przez dziennikarza informację.

Czytaj też:
Mąż posłanki koalicji zatrzymany przez policję. "Jakoś się pani nie chwali"
Czytaj też:
"Brak mi słów". Kukiz o interwencji policji u Sakiewicza
Czytaj też:
Politycy drwią z afery z Republiką. Ostry komentarz Stanowskiego

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także