Gigantyczny skandal na Węgrzech. Sekstaśma lidera opozycji

Gigantyczny skandal na Węgrzech. Sekstaśma lidera opozycji

Dodano: 
Skandal na Węgrzech. Nagranie Petera Magyara
Skandal na Węgrzech. Nagranie Petera Magyara 
Peter Magyar z partii TISZA złoży zawiadomienie w związku z sekstaśmą z jego udziałem. Polityk mówi o próbach szantażu.

We wtorek w internecie pojawiła się witryna, a której zamieszczono czarno-białe zdjęcie łóżka opatrzone napisem: "Wkrótce". Media miały otrzymać informację, że niedługo zostanie opublikowana sekstaśma z udziałem Magyara. W czwartek nad fotografią pojawił się napis: "Dawno, dawno temu" oraz data 2024.08.03.

Do sprawy odniósł się sam polityk. Magyar stwierdził, że 2 sierpnia 2024 roku partia TISZA zorganizowała spotkanie dla sympatyków, w którym uczestniczył. Miała na nim pojawić się jego była partnerka, Evelin Vogel. Para miała następnie pójść do jej domu, gdzie uprawiała seks.

Polityk nie kryje oburzenia. Pisze, że sprawa jest wykorzystywana do szantażowania go, a pośrednimi ofiarami są jego dzieci.

"Nawet w Europie jest czymś bezprecedensowym, że partia rządząca chce zdyskredytować, szantażować i uniemożliwić działanie swojemu głównemu kontrkandydatowi politycznemu, nagrywając jego akty seksualne za pomocą zakazanych metod i grożąc upublicznieniem nagrań" – twierdzi Peter Magyar.

"Dziś składam do właściwego organu śledczego zgłoszenie o nieuprawnione gromadzenie tajnych informacji lub nieautoryzowane użycie ukrytego urządzenia, przestępstwo nielegalnego pozyskiwania danych i przestępstwo niewłaściwego wykorzystania danych osobowych w celach przestępczych" – pisze lider opozycyjnej partii TISZA.

Magyar oskarża Orbana

Polityk wprost zwraca uwagę na premiera Węgier, który ma być jego zdaniem powiązany z całą sprawą. "Władze powinny również zbadać, kto był inicjatorem (zleceniodawcą) tych przestępstw. Pomogę: powinni go szukać w Karmelicie" – napisał. Polityk miał na myśli dawny budynek, w którym znajduje się siedziba premiera Węgier (to dawny klasztor karmelitów w Budapeszcie)

"Ci, którzy brali udział w tej zbrodni politycznej jako intelektualiści lub egzekutorzy, niezależnie od tego, czy byli szefami służb specjalnych lub innych władz, czy nawet politykami rządowymi, wszyscy będą pociągnięci do odpowiedzialności za swoje czyny przed węgierskimi sądami" – kontynuuje Magyar.

Czytaj też:
Orban pisze o "planie Zełenskiego": To nie teoria, to rzeczywistość
Czytaj też:
"To takie proste". Orban zaskoczył dziennikarzy

Źródło: DoRzeczy.pl / WP.pl
Czytaj także