– Jak państwo wiecie, negocjacje trwały dwa dni, wczoraj bardzo długo, w różnych formatach, a dzisiaj jeszcze około dwóch godzin. Były one trudne, ale merytoryczne – poinformował przedstawiciel Moskwy, cytowany przez agencję TASS.
Jak powiedział Miedinski, cytowany przez RIA Novosti, nowa runda rozmów odbędzie się "w najbliższym czasie". Z kolei źródło agencji Interfaks przekazało, że nie ustalono jeszcze dokładnego terminu kolejnego spotkania.
Zakończenie rozmów między Rosją, Ukrainą a Stanami Zjednoczonymi potwierdziła również rzecznik szefa delegacji Kijowa, Rustema Umerowa, Diana Dawitjan.
Postęp i impas. Wskazano powód
Z kolei prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ujawnił wcześniej, że podczas negocjacji poruszono m.in. temat wyborów prezydenckich oraz referendum na Ukrainie, które miałyby się odbyć w ramach postanowień pokojowych. Przywódca ocenił jednak, że oferta Rosjan w tej sprawie była absurdalna.
Co ciekawe, serwis Axios poinformował, że podczas wtorkowych rozmów grupa polityczna "doszła do impasu", natomiast grupa wojskowa "kontynuowała postępy". Powodem takiego stanu rzeczy miało być stanowisko wyrażone przez Władimira Miedinskiego.
Przedstawiciele Moskwy skarżyli się bowiem na wypowiedzi Wołodymyra Zełenskiego. Jak stwierdzili, prezydent Ukrainy nie prowadzi poważnych negocjacji, a jedynie "próbuje zwiększyć swoją popularność w kraju przed ewentualnymi wyborami".
Wybory na Ukrainie. Rosja obiecuje, że nie zaatakuje
Wiceminister spraw zagranicznych Michaił Galuzin, cytowany przez agencję informacyjną TASS, podkreślił, że Rosja jest w stanie wstrzymać naloty na Ukrainę w dniu przeprowadzenia procedury wyborczej w tym kraju. Jak zaznaczył Galuzin, Moskwa "nie zniży się do poziomu Kijowa i pozwoli ludziom na Ukrainie w pełni korzystać z konstytucyjnie zagwarantowanych praw wyborczych oraz samodzielnie decydować o przyszłym rozwoju kraju".
Wiceszef rosyjskiego MSZ zaznaczył, że jednodniowe wstrzymanie broni może nastąpić, "jeśli reżim kijowski w końcu zdecyduje się na ten demokratyczny krok", jakim będzie przeprowadzenie wyborów. Jednocześnie Galuzin stwierdził, że jak na razie "nie mówi się" o podjęciu takich kroków na Ukrainie.
Z kolei ustalenia dziennika "Financial Times" wskazują na to, że Wołodymyr Zełenski planuje przeprowadzenie wyborów już wiosną. Głosowaniu ma towarzyszyć referendum ws. porozumienia pokojowego z Rosją. W rozmowie z internetowym wydaniem "The Atlantic" prezydent Ukrainy podkreślił, że wspomniany pomysł był wielokrotnie poruszany podczas spotkań w Stanach Zjednoczonych, a jego inicjatorem był Kreml.
Czytaj też:
Wojna na Ukrainie. Zełenski wskazał, jakiego porozumienia nie zaakceptujeCzytaj też:
Atak Rosji na Ukrainę. Polskie myśliwce poderwane
