Konfederacja wskazuje, że głosowała w Sejmie przeciwko ustawie o kredycie z Unii Europejskiej w ramach programu SAFE między innymi dlatego, że rozporządzenie o SAFE zawiera mechanizm warunkowości. Zdaniem opozycji, powtórka z KPO, żeby Polacy głosowali na rząd, którego oczekuje Komisja Europejska, jest wysoce prawdopodobna.
Tumanowicz: Tusk chce warunkowości
– Ja doskonale wiem, że premier Tusk chce, żeby Komisja Europejska miała to narzędzie do ingerowania w wewnętrzną politykę Polski. Bo liczy na to, że za pośrednictwem właśnie tego programu będzie mógł w 2027 roku w kampanii straszyć, że jeśli dojdzie do władzy Konfederacja, no to zostaną wstrzymane płatności, zostaną wstrzymane transze. O to właśnie tutaj chodzi. To jest główny cel tego programu – powiedział parlamentarzysta w programie "Super Ring".
Polityk wskazał także inne czynniki, które sprawiają, że zdaniem Konfederacji program SAFE jest niebezpieczny dla Polski. To m.in. ryzyko dotyczące kursu walutowego, bo pożyczka ma być w euro i rozłożona na 45 lat. – Frankowicze doskonale wiedzą, że lepiej wziąć kredyt w tej walucie, w której się zarabia – zwrócił uwagę Tumanowicz.
W kontekście warunkowości Konfederacja i PiS oceniają, że z SAFE będzie dokładnie taka sytuacja, jaka była w Polsce w 2023 roku. Bruksela zablokowała Polsce wypłatę transz pożyczki na realizację KPO do czasu kiedy władzę przejęła koalicja Donalda Tuska.
Komisja Europejska zrobi jak z KPO?
Zdaniem europosła PiS Patryka Jakiego, który zajmował się w przeszłości rozporządzeniem o warunkowości w Parlamencie Europejskim, nie ma żadnych wątpliwości, że po zmianie władzy w Polsce na taką, jakiej nie chce kierownictwo Komisji Europejskiej, wypłaty pożyczki z SAFE zostaną zablokowane.
Polityk podzielił opinię, że prawdopodobnie Donald Tusk podlega gigantycznej presji, żeby kredyt został przez Polskę zaciągnięty.
Czytaj też:
Różański potwierdził obawy opozycji ws. SAFE? "UE ma świadomość"Czytaj też:
Mentzen omawia warunkowość SAFE: KE i Tusk będą szantażowali Polaków w 2027
