"To dość szokujące". Sikorski reaguje na ostatnie decyzje Orbana

"To dość szokujące". Sikorski reaguje na ostatnie decyzje Orbana

Dodano: 
Radosław Sikorski, Viktor Orban
Radosław Sikorski, Viktor Orban Źródło: PAP
Węgry zapowiedziały, że będą blokować 90 mld euro pożyczki dla Ukrainy, a także 20. pakiet sankcji UE wobec Rosji. Ostatnie decyzje rządu Viktora Orbana skomentował Radosław Sikorski.

Viktor Orban zapowiedział w niedzielę, że Węgry nie będą „biernie przyglądać się zamknięciu rurociągu naftowego Przyjaźń”. „Zapewnimy dostawy paliwa na Węgry i podejmiemy niezbędne środki zaradcze do czasu wznowienia dostaw” – napisał na premier Węgier na platformie X.

twitter

Szef węgierskiego rządy wymienił, że środki zaradcze to:

  • brak dostaw oleju napędowego z Węgier na Ukrainę;
  • odmowa udzielenia Ukrainie jakiejkolwiek pożyczki wojskowej;
  • brak poparcia dla sankcji. 20. pakiet sankcji zostanie odrzucony.

Sikorski skomentował decyzje Węgier w sprawie Ukrainy

Ostatnie decyzje Węgier skomentował w Brukseli wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski.

– Nie chcą, aby kraje, które pomagają Ukrainie, mogły pomagać jej więcej – ocenił.

Szef MSZ dodał, że jednym z priorytetów polskiej prezydencji w Radzie UE było otwarcie pierwszego klastra negocjacyjnego z Ukrainą, co również zostało przez Węgry zawetowane.

Radosław Sikorski ocenił, że używanie przez Węgry agendy europejskiej do prowadzenia walki politycznej w kraju i nastawianie przeciwko walczącej Ukrainie własnego społeczeństwa jest złamaniem solidarności europejskiej, do której państwa członkowskie zostały zobowiązane traktatem lizbońskim.

– To, co mnie fundamentalnie szokuje, to fakt, że przecież Ukraina broni się przed potęgą armii rosyjskiej, a Węgrzy kiedyś rozumieli, jak to jest. Budapeszt został dwukrotnie najechany w XX wieku, ale raz przez Armię Czerwoną – powiedział Sikorski, dodając, że spodziewałby się znacznie większego poczucia solidarności Węgier z Ukrainą. – Zamiast tego, przy pomocy propagandy państwowej i prywatnych mediów, kontrolowanych przez rząd, partia rządząca zdołała stworzyć atmosferę wrogości wobec ofiary agresji. Teraz próbuje to wykorzystać w wyborach parlamentarnych. To dość szokujące – stwierdził szef MSZ.

Stanowcze kroki rządu Orbana

Transport rosyjskiej ropy naftowej rurociągiem „Przyjaźń” przez Ukrainę został wstrzymany pod koniec ubiegłego miesiąca z powodu – jak twierdzi Ukraina – zakrojonych na szeroką skalę ataków rosyjskich na ukraińską infrastrukturę energetyczną.

W związku z problemami z tranzytem rurociągiem naftowym "Przyjaźń", szef MSZ Węgier Péter Szijjártó oświadczył w środę, że Węgry wstrzymują dostawy oleju napędowego na Ukrainę do czasu wznowienia pracy rurociągu.

W piątek Peter Szijjarto poinformował na platformie X, że „Węgry będą blokować 90-miliardową pożyczkę UE dla Ukrainy do czasu wznowienia tranzytu ropy naftowej na Węgry rurociągiem Przyjaźń”.

„Ukraina szantażuje Węgry, wstrzymując tranzyt ropy naftowej we współpracy z Brukselą i węgierską opozycją, aby wywołać zakłócenia w dostawach na Węgrzech i podnieść ceny paliw przed wyborami” – dodał.

Szef węgierskiego MSZ podkreślił, że „blokując tranzyt ropy na Węgry rurociągiem Przyjaźń, Ukraina łamie umowę stowarzyszeniową UE-Ukraina i swoje zobowiązania wobec Unii Europejskiej”. „Nie ulegniemy temu szantażowi” – napisał szef węgierskiej dyplomacji.

Z kolei w niedzielę szef węgierskiego MSZ oświadczył, że Węgry zablokują 20. pakiet sankcji Unii Europejskiej wobec Rosji. Dodał, że dopóki transport rosyjskiej ropy rurociągiem Przyjaźń nie zostanie wznowiony, Budapeszt nie pozwoli na podjęcie „ważnych dla Kijowa decyzji”.

Czytaj też:
"Zgadnijcie, kto się cieszy". Tusk krytykuje Orbana i Kaczyńskiego
Czytaj też:
"Drogi Donaldzie". Orban odpowiedział Tuskowi ws. "pożyczki" dla Ukrainy

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także