Ceny paliw mocno w górę. Morawiecki wskazuje, co powinien zrobić Tusk

Ceny paliw mocno w górę. Morawiecki wskazuje, co powinien zrobić Tusk

Dodano: 
Mateusz Morawiecki i Donald Tusk
Mateusz Morawiecki i Donald Tusk Źródło: PAP / Wiktor Dąbkowski
Co powinien zrobić premier Donald Tusk, żeby obniżyć gwałtowny wzrost cen paliw? Wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki przedstawił konkretny plan.

Atak USA i Izraela na Iran doprowadził do zamieszania na rynkach. Również w Europie ceny paliw zaczęły gwałtownie rosnąć. W poniedziałek rano cena za baryłkę ropy Brent dochodziła już do 117 dolarów. Wcześniej płacono poniżej 70 dolarów.

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zapewniał w programie "Graffiti" na antenie Polsat News, że od pierwszych dni wojny na Bliskim Wschodzie rządzący prowadzą analizę sytuacji na rynku ropy. – Widzimy, że zmienność jest potężna, ceny ropy w ostatnich dniach poszły mocno do góry – podkreślił.

– Wszystkie rozwiązania są oczywiście przez nas analizowane i będziemy podejmować, jak zawsze gdy jest taka potrzeba, stosowne działania. Nasz rząd nigdy nie uchyla się od podejmowania działań, które mogą pomóc Polakom w trudnych sytuacjach – mówił.

Tarcze osłonowe, obniżka VAT i akcyzy

"Tusk do roboty! Wzywam do natychmiastowego wprowadzenia tarcz osłonowych dla obywateli i firm, obniżki VAT i akcyzy oraz zagwarantowania wsparcia dla przedsiębiorców – od firm transportowych, przez ciepłownie i piekarnie, aż po producentów nawozów i chemii. Potrzebne są szybkie i zdecydowane działania. Ściągę macie na stole – po prostu zróbcie to, co mój rząd zrobił w 2022 roku. I nie szukajcie wymówek, tylko rozwiązań. Zanim będzie za późno" – zaapelował na platformie X były premier Mateusz Morawiecki.

"W polityce energetycznej liczy się suwerenność, konkurencyjność gospodarki i troska o ludzi. Ale liczy się też czas. Dzięki szybkim decyzjom rządu Prawa i Sprawiedliwości Polska stała się nie tylko niezależna energetycznie, ale także sprawnie i skutecznie ochroniła obywateli oraz gospodarkę przed największym kryzysem energetycznym wywołanym rosyjską napaścią na Ukrainę" – przypomniał wiceprezes PiS.

twitter

"My działaliśmy szybko, bez czekania na Brukselę. Ale do tego potrzebna była długofalowa polityka energetyczna, którą konsekwentnie prowadziliśmy od 2015 roku – uniezależnialiśmy się od Rosji, budowaliśmy infrastrukturę i wzmacnialiśmy siłę polskich koncernów. Dzięki temu w godzinie próby mogliśmy skutecznie wspierać firmy i gospodarstwa domowe" – stwierdził Morawiecki.

"Dziś znów mamy kryzys. Ceny paliw przebijają kolejne psychologiczne bariery, kolejne branże apelują o pomoc – a rząd śpi. Ale czego się dziwić… w końcu był weekend" – skwitował.

Czytaj też:
"Nie trzeba było być jasnowidzem". Przydacz: Rząd miał wiedzę
Czytaj też:
Ceny paliw wystrzeliły. Tusk: Nie dopuszczę do tego

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: X
Czytaj także