Wynikiem 2:1 Polacy pokonali w czwartek Albańczyków w ramach baraży na drodze do Mistrzostw Świata. Mecz odbył się na stadionie PGE Narodowym w Warszawie. Na trybunach zgromadziło się ponad 56 tysięcy kibiców. Wśród nich był prezydent Karol Nawrocki z synem.
Giertych podaje nieprawdę. Dostał odpowiedź
Poseł KO Roman Giertych opublikował wpis w serwisie X: "Kancelaria Prezydenta prosiła spikera na Stadionie Narodowym o to, aby nie witał Karola Nawrockiego bo obawiali się gwizdów". Ma chodzić o weto prezydenta do noweli Kpk, ograniczającej stosowanie aresztów tymczasowych.
Politykowi odpowiedział spiker ze Stadionu Narodowego, który tego dnia prowadził wydarzenie. Paweł Jańczyk napisał: "Nie wiem skąd te informacje, ale nigdy przez lata pracy na stadionie nie witałem żadnego z prezydentów w czasie meczów międzypaństwowych. Może chatgpt, który tworzył ten wpis pomylił stadionowego spikera (mnie) z komentatorem w tv".
Giertych nie dawał za wygraną. "Niektórzy donoszą, że pan Nawrocki wcale nie prosił spikera o pominięcie wyczytywania go na Stadionie Narodowym i głoszą, że nigdy nie było takiej sytuacji aby spiker witał prezydenta. Oczywiście kłamią. Dudę spiker witał, a ludzie gwizdali" – stwierdził.
Jańczyk wyjaśnił posłowi KO tamtą sytuację. "To meczu o Puchar Polski, turniej pod patronatem Prezydenta Polski. Trudno, aby w takim przypadku nie wymieniać Pana Prezydenta. Choć w ostatnich latach z tego także zrezygnowano. Pan pisał o meczu z Albanią, a ja odpisałem jak jest na każdym innym międzypaństwowym spotkaniu. Na większości z nich jest prezydent, premier i inne ważne osoby. Unika się polityki przy sporcie, bo to nie jest dobre rozwiązanie przy tak podzielonym od lat społeczeństwie" – podkreśla Jańczyk.
W kolein wpisie spiker dodał, zwracając się do Romana Giertycha: "Odpowiadam Panu jako oficjalny spiker od lat blisko 20, jestem na tym stadionie od prawie jego początku. Nadal Pan wierzy w jakieś anonimowe konto z bzdurami, niż osobie którą można łatwo zweryfikować. (...) A Pan nadal swoje, niebywała. Po co?".
Czytaj też:
Padło pytanie o Giertycha. To sygnał alarmowy dla Tuska?
