Po nieudanej próbie zdobycia Kijowa w 2022 r., siły rosyjskie skoncentrowały się na przejęciu pełnej kontroli nad obwodami ługańskim i donieckim, które razem tworzą region nazywany Donbasem. Jego część była już kontrolowana przez wspieranych przez Moskwę separatystów, zanim prezydent Rosji Władimir Putin rozkazał swoim oddziałom zaatakować całą Ukrainę.
Zełenski: Rosja dała nam dwa miesiące
Według ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, Rosja poinformowała Stany Zjednoczone, że zaostrzy warunki porozumienia pokojowego, jeśli siły ukraińskie nie wycofają się z Donbasu w ciągu dwóch miesięcy.
Kreml oświadczył w środę (1 marca), że prezydent Ukrainy powinien podjąć decyzję o wycofaniu swoich wojsk z Donbasu "wczoraj", aby zakończyć to, co nazwał "gorącą fazą" wojny. Dmitrij Pieskow zapytany, czy istnieje dwumiesięczny termin w sprawie Donbasu, nie odpowiedział wprost, twierdząc, że nie o to chodzi.
– Zełenski powinien był podjąć tę decyzję wczoraj. Jak już powiedzieliśmy, powinien był wziąć na siebie odpowiedzialność i podjąć tę trudną decyzję. Mogłoby to uratować życie wielu ludzi i, co najważniejsze, pozwolić zakończyć gorącą fazę tej wojny – przekonywał rzecznik Kremla.
Putin chce całego Donbasu, Kijów odmawia
Wcześniej Zełenski wyraził zaskoczenie, że ktokolwiek mógł uwierzyć, że Rosja może mieć nadzieję na podbój pozostałej części Donbasu w ciągu dwóch miesięcy. Jak dodał, Ukraina chce rozwiązania dyplomatycznego, ale zgodzi się na zawieszenie broni tylko na obecnej linii frontu.
Według najnowszego raportu Ośrodka Studiów Wschodnich z wtorku (31 marca), siły rosyjskie kontynuują natarcie w Donbasie, uzyskując kolejne postępy terenowe na północ od Pokrowska i na wschód od Słowiańska. "W obwodach zaporoskim i dniepropetrowskim nastąpiła względna stabilizacja frontu" – czytamy.
Wojna na Ukrainie trwa już cztery lata. Czy Trump ją zakończy?
24 lutego br. minęły cztery lata od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na Ukrainę, która przekształciła się w największy konflikt zbrojny w Europie od czasu zakończenia II wojny światowej.
Podejmowane przez prezydenta USA Donalda Trumpa wysyłki na rzecz zaprowadzenia pokoju dotychczas nie przyniosły przełomu. Obecnie dla Trumpa ważniejsza jest wojna USA i Izraela z Iranem, który w odwecie zablokował Cieśninę Ormuz i de facto zatrzymał handel ropą naftową z państw Zatoki Perskiej.
Czytaj też:
Jest plan zakończenia wojny w Iranie. Chiny i Pakistan ogłaszają
