Justyna Dobrosz-Oracz stwierdziła w rozmowie z wicemarszałkiem Sejmu, że Orban poniósł "klęskę totalną", a Konfederacja postawiła "na złego konia".
– Po czterech kadencjach rządzenia społeczeństwo ma prawo chcieć zmiany. Ciągle bardzo wysoki wynik, jeżeli chodzi o zaufanie. Węgry są podzielone. Orbán jest ciągle jeszcze młody, nie wykluczałbym, że jeszcze wróci – odparł Bosak.
Dziennikarka TVP Info stwierdziła, że Tisza będzie miała większość konstytucyjną, a Bosak robi "dobrą minę do złej gry".
– No, przegrali wybory. Natomiast to oni przegrali, a nie my. I myślę, że my nie powinniśmy się ustawiać w roli kibiców. Panie redaktor, partnerstwa czy współpraca, czy jakieś pokrewieństwa ideowe, czy programowe to jedno. A drugie to, że reprezentujemy osobne narody i osobne państwa. I każdy pracuje politycznie na swój rachunek – podkreślił poseł Konfederacji.
Bosak stwierdził, że jak się rządzi dłużej, to trzeba pilnować kadr. – Żeby jakieś tendencje, po pierwsze do oligarchizacji własnego systemu rządzenia, po drugie tendencje do tworzenia jakichś układów, czy jakichś korupcyjnych powiązań się nie nasilały. I moim zdaniem Węgrzy byli trochę już po prostu tym zmęczeni – ocenia.
Jak dodał, każda władza wytwarza wokół siebie "pewne układy personalne". – One nie muszą się opierać na kradzieży. One mogą się opierać choćby i na profesjonalizmie kadr, ale z rządzenia – wskazał.
Orban po 16 latach traci władzę
W wyniku przegranych wyborów parlamentarnych po 16 latach rządów Fidesz Viktora Orbana odda władzę na Węgrzech. Po głosowaniu 12 kwietnia koalicja Fideszu i KDNP musiała uznać wyższość opozycyjnej partii TISZA.
Wybory były z uwagą obserwowane przez cały kontynent między innymi jako starcie wizji Europy suwerennych narodów z koncepcją Europy scentralizowanej pod władzą Komisji Europejskiej. Nie jest tajemnicą, że na porażkę Orbana liczyła zarówno Komisja Europejska, jak i rząd w Berlinie, które preferują tę drugą linię polityczną. Również polski rząd wiąże duże nadzieje ze zmianą władzy po niedzielnych wyborach.
Czytaj też:
"Nie pomogli ruscy mieszacze". Gwiazda TVN24 świętujeCzytaj też:
Wybory na Węgrzech. Jest pierwszy komentarz Nawrockiego
