W środę (15 kwietnia) Sulyok i Magyar odbyli pierwsze osobiste spotkanie od czasu wyborów parlamentarnych na Węgrzech, które zakończyły 16-letnie rządy Fideszu z Viktorem Orbanem jako premierem.
Prezydent Węgier zapewnił lidera Tiszy, że powierzy mu misję tworzenia nowego rządu. W piątek (17 kwietnia) mają rozpocząć się rozmowy dotyczące przygotowania inauguracyjnego posiedzenia parlamentu, w którym ugrupowanie Magyara będzie miało większość konstytucyjną (138 z 199 mandatów).
Zgodnie z węgierską konstytucją, proces tworzenia nowego rządu inicjuje prezydent, który musi zwołać pierwsze posiedzenie Zgromadzenia Narodowego w ciągu 30 dni od wyborów, a więc nie później niż 12 maja, i przedstawić wniosek w sprawie kandydata na premiera.
Według Magyara, Sulyk wyznaczy termin inauguracyjnego posiedzenie parlamentu nie wcześniej niż na początku maja.
Lider Tiszy spotkał się z prezydentem Węgier. "Rozważy rezygnację"
Lider Tiszy podczas spotkania z prezydentem wezwał go do rezygnacji, argumentując, że "naród węgierski głosował nie za zmianą rządu, lecz za zmianą reżimu". – Otrzymałem odpowiedź, że rozważy tę kwestię – przekazał Magyar w rozmowie z dziennikarzami.
Przyszły premier dodał, że jeśli Sulyok nie zrezygnuje z własnej woli, wykorzysta w tym celu wszelkie możliwości nowego parlamentu.
Tamas Sulyok został wybrany prezydentem Węgier głosami koalicji Fidesz-KDNP w marcu 2024 r. po tym, jak Katalin Novak ustąpiła ze stanowiska w związku ze skandalem wokół ułaskawienia wicedyrektora placówki opiekuńczej, który został skazany na karę pozbawienia wolności za tuszowanie przestępstw pedofilskich popełnionych przez swojego przełożonego.
Magyar wzywa "marionetki Orbana" do dymisji
Przemawiając w niedzielę (12 kwietnia) na zwycięskim wiecu, Magyar wezwał "każdą marionetkę powołaną przez rząd Orbana w ciągu ostatnich 16 lat" do dymisji. Wymienił w tym kontekście m.in. prokuratora generalnego, szefów Sądu Najwyższego, Trybunału Konstytucyjnego i Urzędu Kontroli Państwowej.
– Muszą odejść, zamiast czekać na usunięcie, bo i tak odejdą – zapowiedział lider Tiszy. Podkreślił, że "system, który przejął kontrolę nad naszym krajem i naszymi niezależnymi instytucjami, dobiegł końca".
Czytaj też:
Magyar podał warunki przywrócenia dobrych stosunków z Ukrainą
