– W żadnym wypadku nie chcę likwidować DPS-ów – podkreśliła szefowa MRPiPS w rozmowie z TVP Info. Jak dodała, placówki wciąż będą stanowić ważny element systemu.
Co reforma oznacza dla DPS-ów?
Minister wskazała jednak, że celem zmian jest przesunięcie ciężaru wsparcia z opieki instytucjonalnej na pomoc świadczoną bliżej miejsca zamieszkania. Reforma dotyczy m.in. rozwoju usług lokalnych, mieszkań wspomaganych i większego wykorzystania asystencji osobistej. – To jest ewolucja, a nie rewolucja – zaznaczyła Dziemianowicz-Bąk.
Obecnie ponad 900 dzieci przebywa w domach pomocy społecznej, a każdy kolejny dzień oznacza oddalenie perspektywy zamieszkania w rodzinie. To właśnie tej grupy dotyczy najważniejsza zmiana. Nowe prawo ma bowiem doprowadzić do odejścia od takiego modelu.
Jak podaje serwis rynekzdrowia.pl, w przyszłości dzieci mają trafiać głównie do rodzinnej pieczy zastępczej lub, jeśli zajdzie taka konieczność, do wyspecjalizowanych ośrodków opiekuńczo-terapeutycznych. Rząd nie planuje jednak przenoszenia dzieci, które już mieszkają w DPS-ach. Jak zaznaczyła Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, "byłoby to okrutne".
Dziemianowicz-Bąk: Robimy wszystko, by DPS-y nie zbankrutowały
Minister rodziny, pracy i polityki społecznej została zapytana w październiku 2024 roku, dlaczego ograniczono środki przeznaczane na najstarszych mieszkańców domów pomocy społecznej.
– My staramy się i zastępujemy rozwiązania doraźne, czasami pod publiczkę polityczną, rozwiązaniami systemowymi. Jeżeli chodzi o dodatek do wynagrodzeń dla pracowników pomocy społecznej, Prawo i Sprawiedliwość swego czasu przyznało [dodatek – przyp. red.] wąskiej grupie tych pracowników, który skończył się po kampanii wyborczej – stwierdziła Dziemianowicz-Bąk na antenie RMF24. – My wprowadziliśmy 1000 zł brutto dodatku przez całą kadencję, a prawdopodobnie będzie to jeszcze wydłużane – dodała.
Jednocześnie szefowa MRPiPS zapewniała, że rząd ma środki zabezpieczone na pomoc dla DPS-ów. – Robimy wszystko, żeby DPS-y nie zbankrutowały i nie bankrutują – zaznaczyła. – Wszystko jest pod kontrolą, działa, ale to, jak działało do tej pory, nie jest satysfakcjonujące, dlatego przygotowujemy znaczną reformę systemu pomocy społecznej – powiedziała minister.
Czytaj też:
Będą zmiany w 800 plus przed wyborami. Rząd ma już projektCzytaj też:
"Już są zaplanowane kontrole PIP". Dziemianowicz-Bąk o decyzji Nawrockiego
