Brytyjski minister zdrowia Wes Streeting zamierza zrezygnować ze stanowiska i wystartować w wyborach na lidera Partii Pracy – podał "The Times". Do dymisji ma dojść oficjalnie w czwartek. W środę Streeting spotkał się z premierem Starmerem.
Rozmowa polityków odbyła się przed otwierającym obrady parlamentu wystąpieniem króla Karola III i dotyczyła trudnej sytuacji, w jakiej znalazła się partia. "Jeśli zwolennicy Starmera myślą, że to już koniec, będą rozczarowani. Spodziewam się, że ruch nastąpi przed końcem tygodnia" – przekazało redakcji "The Times" jedno ze źródeł.
Kolejne odejścia z rządu Starmera
Doniesienia te potwierdzają słabnącą pozycję Starmera. W tym tygodniu z jego gabinetu odeszły cztery osoby. Rezygnację ogłosiła Jess Phillips, podsekretarz stanu ds. obrony kobiet i dziewcząt przed przemocą. Dymisję złożyła także podsekretarz stanu w ministerstwie odpowiedzialnym za mieszkalnictwo i samorządy Miatta Fahnbulleh, a wcześniej Alex Davies-Jones, podsekretarz w resorcie sprawiedliwości oraz Zubir Ahmed, wiceminister zdrowia.
"The Guardian" pisze, że podczas wtorkowego spotkania z ministrami premier zapowiedział, iż nie zamierza podawać się do dymisji.
"Czarne chmury piętrzą się nad brytyjskim premierem odkąd wyszło na jaw, że Peter Mandelson, jeden z laburzystów, został nominowany na stanowisko ambasadora Stanów Zjednoczonych. Zbiegło się to w czasie z ujawnieniem tak zwanych akt Epsteina, które wskazywały na kontakty utrzymywane między brytyjskim politykiem a przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem. Sytuacja Starmera pogorszyła się po lokalnych wyborach, w których laburzyści ponieśli klęskę" – opisuje Interia.
Jednak pomimo deklaracji Keira Starmera o tym, że nie zamierza rezygnować, regulamin Partii Pracy przewiduje sytuację, w której może dojść do zmiany. Z takim wnioskiem może wystąpić poseł, którego poprze co najmniej 20 proc. członków klubu poselskiego tego ugrupowania. Obecnie jest to minimum 81 osób.
Jak przekazał Reuters, w wyścigu na nowego lidera, poza Streetingiem, mogłoby stanąć jeszcze dwoje potencjalnych kandydatów – burmistrz hrabstwa Wielki Manchaster Andy Burnham oraz była wicepremier Angela Rayner.
Na łamach The Times" opublikowano sondaż nt. oceny premiera Starmera. Badanie przeprowadzone zostało przez YouGo. Zaledwie 11 proc. Brytyjczyków uważa, że Starmer był "dobrym lub świetnym" premierem, a prawie 60 proc. jest zdania, że sprawował tę funkcję "słabo lub fatalnie".
Czytaj też:
Starmer do dymisji? Jasne stanowisko premiera Wielkiej Brytanii
