Ryszard Gromadzki: Generał Wiesław Kukuła, szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, w rozmowie z portalem Defence24 powiedział, że Polska będzie miała zdolność do głębokich uderzeń wyprzedzających na terytorium Rosji w wypadku wojny z tym państwem. Tajny projekt związany z tymi zdolnościami ma być już otwarty. Brzmi obiecująco, pod warunkiem że gen. Kukuła nie blefuje.
Jacek Hoga: Po pierwsze, w Polsce większość klauzul, w tym tajne i ściśle tajne, jest używana nie w celu ukrycia rzeczy, które powinny być ukryte, ale w celu ukrycia niekompetencji i bałaganu, który mamy od co najmniej 20 kilku lat w tych kwestiach. Po drugie, jeśli bylibyśmy w trakcie opracowywania zdolności do uderzenia na głębokie zaplecze nieprzyjaciela, to rzeczywiście potrzebna jest tajność. Natomiast jeśli te kompetencje się już osiągnęło, to trzeba krzyczeć z dachów i gór na ten temat, bo po to są takie kompetencje, żeby zniechęcić potencjalnego nieprzyjaciela do agresji.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
