– Święczkowski, nie wpuszczając sędziów Trybunału skutecznie wybranych na ten urząd (...) popełnia przestępstwo – mówił Kalisz w czwartek (21 maja) w TVN24.
Tłumaczył, że choć prezes TK ma immunitet, można go "zatrzymać na gorącym uczynku". – Oczekuję od polskiego państwa, że zacznie działać – oświadczył.
– Gdyby Święczkowskiego zatrzymano na gorącym uczynku, to ci sędziowie byliby dopuszczeni przez osobę z najwyższym starzem sędziowskim, panią Annę Korwin-Piotrowską. Ona natychmiast, po 15 minutach, może zwołać posiedzenie Trybunału Konstytucyjnego – argumentował Kalisz.
Jego zdaniem, policja i prokuratura powinny działać w tej sprawie z urzędu. – Jeżeli ja bym popełnił przestępstwo, to policja zatrzymuje. A tu mamy co? Przestępstwo na oczach całego państwa – powiedział.
"Wskazane osoby nie są sędziami". Prezes TK pisze do MSZ
Trybunał Konstytucyjny poinformował w poniedziałek (18 maja) o przekazaniu na prośbę Ministerstwa Spraw Zagranicznych stanowiska w sprawie toczącej się przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka (ETPCz).
Chodzi o postępowanie wszczęte z powództwa czterech osób wybranych przez Sejm w marcu na sędziów TK: Annę Korwin-Piotrowską, Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego i Marcina Dziurdę.
Święczkowski w piśmie do MSZ wskazał, że tych czworo prawników "nie jest sędziami TK".
"Ślubowanie" sędziów w Sejmie "wobec prezydenta". Nawrockiego nie było
Ponieważ prezydent Karol Nawrocki nie odebrał od nich ślubowania, ci złożyli je w Sejmie, używając sformułowania "wobec prezydenta", choć Nawrocki był nieobecny. Z tego powodu prezes TK nie dopuszcza ich do orzekania.
6 maja ETPCz wydał zabezpieczenie nakazujące Polsce, by właściwe władze nie utrudniały objęcia stanowisk przez sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Według Święczkowskiego, ETPCz – zgodnie z Konstytucją i utrwalonym orzecznictwem Trybunału – nie ma formalnych kompetencji do oceny legalności wyboru sędziów TK.
Czytaj też:
Nominacje sędziowskie w Polsce. Europejski Trybunał wydał wyrok
