Liebermann i spółka
  • Piotr SemkaAutor:Piotr Semka

Liebermann i spółka

Dodano: 
Max Slevogt, „Portret SuzanneAimee Cassirer”, 1901 r.
Max Slevogt, „Portret SuzanneAimee Cassirer”, 1901 r. Źródło: X / Materiały prasowe
Przenoszenie nurtów estetycznych z Francji nad Ren i Szprewę uruchamiało reakcję zwolenników „niemieckiej z ducha” sztuki narodowej. A tymi, którym przyklejano łatkę zwolenników „sztuki kosmopolitycznej”, niosącej „galijską dekadencję”, byli impresjoniści, potem zgrupowani w Secesji Berlińskiej.

Impresjonizm tak silnie kojarzy się z Francją, że w Polsce mało kto łączy Niemcy ze stylem malarstwa, którego symbolami są Claude Monet, Auguste Renoir czy Camille Pissarro. Tymczasem niemieccy impresjoniści nie mieli łatwo. W Paryżu witano ich podejrzliwie jako przybyszy z teutońskiego kraju niedawnego wroga. Z kolei nad Renem i Szprewą często widziano w nich reprezentantów znienawidzonej wtedy „francuszczyzny”.

W Museum Barberini w Poczdamie do obejrzenia jest wielka przeglądowa wystawa niemieckich impresjonistów, na czele z najwybitniejszym z nich artystą Maxem Liebermannem (1847–1935). Z kolei parę stacji kolejki dalej można zaznać czaru Liebermann-Villa (willi Liebermanna) nad jeziorem Wannsee, gdzie kolejną wystawę poświęcono barwnemu życiu malarza na tle wieków XIX i XX. Słowem tegoroczna wiosna w Berlinie i Poczdamie należy do impresjonistów.

Obcy wśród swoich

Naszą podróż w ten mało znany w Polsce świat zaczynamy w Museum Barberini. Ta prywatna placówka już nieraz zawstydzała największe państwowe galerie, organizując wystawy na naprawdę najwyższym poziomie. Teraz poczdamscy muzealnicy zajęli się niemieckim impresjonizmem, którego fenomenu nie sposób zrozumieć bez politycznego tła. To właśnie ten nurt malarstwa był w ostatnich dwóch dekadach XIX w. i na początku XX w. fenomenem, po latach postrzeganym jako wyzwanie dla fali niemieckiego szowinizmu. Jak wskazuje niemiecki dziennik „Die Tageszeitung”, wystawa w Museum Barberini podkreśla, że niemiecki impresjonizm „otworzył drzwi do wyjścia z nacjonalistycznie zdefiniowanej i reprezentacyjnej sztuki”. Tacy malarze i malarki niemieckiego impresjonizmu jak Max Slevogt, Gotthard Keuhl, Lesser Ury, Dora Hitz, Sabine Lepsius i Maria Slavona odnieśli wtedy spory sukces dzięki uczestnictwu w wystawach Secesji Berlińskiej, tego pewnego siebie i odnoszącego sukcesy komercyjne stowarzyszenia artystów, którego założycielem był Max Liebermann.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także