Fogiel miażdży projekt ws. artystów. "Chcą się upewnić, że ustawa nie przejdzie"

Fogiel miażdży projekt ws. artystów. "Chcą się upewnić, że ustawa nie przejdzie"

Dodano: 
Były rzecznik prasowy PiS Radosław Fogiel
Były rzecznik prasowy PiS Radosław Fogiel Źródło: PAP / Mateusz Marek
Odnoszę wrażenie, że ktoś chce obiecać artystom: "chcemy coś dla was załatwić", ale jednocześnie upewnić się, że ustawa nie przejdzie – ocenia Radosław Fogiel.

We wtorek rząd przyjął projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny. Projekt został przygotowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Projekt ustawy zakłada, że artysta z niewielkim dochodem otrzyma dopłaty do składek ZUS. Ponadto będzie mógł korzystać ze świadczeń chorobowych oraz urlopów macierzyńskich, a także z pomocy przy zmianie zawodu.

Obok głównej idei, kontrowersje budzi też fakt powołania m.in. 140-osobowej komisji, która ma opiniować wnioski o przyznanie statusu artysty zawodowego. Członkowie komisji mają pobierać uposażenia.

Fogiel: Takie mam wrażenie

Propozycja MKiDN jest szeroko komentowana.

Poseł PiS Radosław Fogiel w piątek rano w Polsat New został zapytany, czy popiera pomysł dopłat do składek ZUS dla artystów zarabiających do 125 proc. płacy minimalnej oraz o samą ideę wsparcia emerytalnego dla środowiska artystycznego.

– W tej formule i w taki sposób, jak robi to obecny rząd – absolutnie nie. Dawno nie widziałem takiego bubla prawnego – ocenił polityk PiS. Jak dodał, coraz częściej odnosi wrażenie, że projekt może być jedynie próbą werbalnego uspokojenia środowiska artystycznego, bez realnej chęci doprowadzenia ustawy do uchwalenia.

– Coraz bardziej odnoszę wrażenie, że ktoś chce obiecać artystom: "chcemy coś dla was załatwić", ale jednocześnie upewnić się, że ta ustawa na pewno nie przejdzie – stwierdził. Fogiel krytycznie odniósł się także do zapisów projektu dotyczących progów dochodowych oraz dodatkowych organów administracyjnych. – Nagłe podwyższenie progów sprawia, że dopłaty miałyby otrzymywać osoby zarabiające znacznie więcej niż duża część Polaków. Do tego dochodzi powoływanie wieloosobowych rad, niemal kilkusetosobowych, z płatnymi posiedzeniami i rozpatrywaniem wniosków. To są argumenty, które sprawiają, że ta ustawa nie ma najmniejszych szans – powiedział parlamentarzysta.

Czytaj też:
"To, co robi, to patologia". Hołownia mocno o Kapeli
Czytaj też:
"Polski chłop nawet czasem pojedzie Luwru". Pogardliwe wpisy Suchanow

Źródło: polsatnews.pl
Czytaj także