Jednocześnie w Ministerstwie Energii trwają prace nad ustawą o podatku od nadmiarowych zysków.
"Sytuacja na rynkach światowych jest ostrożnie optymistyczna, ale jeszcze nie na tyle komfortowa, byśmy mogli mówić o wygaszeniu pakietu w ciągu najbliższych dni. Ceny paliw mają wpływ na wszystkie inne sektory gospodarki: na usługi, na żywność, na inflację. To, że mamy dzisiaj niski wskaźnik inflacji, jest m.in. efektem mechanizmu CPN" – przekazał Łaguna ISBnews.
"Jednocześnie trwają prace nad ustawą o podatku od nadmiarowych zysków, która może zrekompensować budżetowi ubytek dochodów związany z funkcjonowaniem programu. W tej sprawie Ministerstwo Energii stoi po stronie polskich rodzin i polskich przedsiębiorców" – dodał.
Podatek od nadmiarowych zysków to element szerokiego pakietu, o którym minister energii mówił od momentu wprowadzenia programu CPN. To podatek związany z działalnością koncernów paliwowych, które w czasie światowego kryzysu cen paliw notowały ponadnormatywne zyski.
Tyle Polacy płacą obecnie za paliwo
W środę (3 czerwca) litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 5,95 zł, benzyny 98 – 6,54 zł, a oleju napędowego – 6,40 zł.
Zgodnie z najnowszym obwieszczeniem ministra energii, w środę (3 czerwca) ceny maksymalne benzyny nie zmieniają się w stosunku do wtorku, natomiast cena diesla wzrośnie o 14 groszy.
Aktualnie maksymalna cena dla benzyny 95 wynosi 5,95 zł/l, dla benzyny 98 – 6,54 zł/l, a dla oleju napędowego – 6,26 zł/l.
W ramach przyjętego pod koniec marca pakietu CPN (Ceny Paliwa Niżej) podatek VAT od paliw został obniżony z 23 proc. do 8 proc., a podatek akcyzowy – do minimum przewidzianego przepisami Unii Europejskiej (o 29 gr na benzynę i o 28 gr na olej napędowy).
Czytaj też:
Rząd chce nowego podatku. Aż 75 proc. od sierpniaCzytaj też:
Co dalej z cenami paliw? Rząd podjął ważną decyzję
