Nie tylko na Wołyniu. Masowe mordy Polaków dokonywane przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów nie rozpoczęły się w lutym 1943 r. na Wołyniu, lecz w nocy z 17 na 18 września roku 1939, i gdzie indziej, bo na Podolu, we wsi Sławentyn, powiat Podhajce, województwo tarnopolskie. Zamordowanych zostało wtedy przynajmniej 50 osób, zagrody obrabowano, część z nich spalono.
Stanisław Srokowski był wtedy dzieckiem, urodził się 29 czerwca 1936 r. w pobliskich Hlniczach koło Podhajec. Podobne napady ominęły wówczas jego wioskę, ale Polaków mordowano tuż obok: w Sławentynie właśnie, w Bokowie, Szumlanach. „Mordowano”, a „ja już odróżniałem zabijanie od mordowania – pisał w »Widmach nocy. Dokumentacji zbrodni« (2021). – Bo tak mówili dziadkowie. »Oni nie zabijają, oni mordują.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
