Powodem są problemy z eksportem przez Morze Czarne po serii rosyjskich ataków na infrastrukturę portową i statki handlowe. Kijów ma zapewniać, że chodzi wyłącznie o tranzyt ziarna do portów, skąd miałoby ono trafić do państw Afryki i Azji.
Minister rolnictwa: Robimy wszystko, aby utrzymać embargo
Radio ZET poinformowało, że Ukraina zabiega o przywrócenie korytarzy zbożowych przez kraje Unii Europejskiej, w tym Polskę. Obecnie ukraińskie zboże przewożone jest przez nasz kraj w niewielkich ilościach, a gwarancją bezpieczeństwa dla krajowego rynku pozostaje embargo obowiązujące od 2023 roku.
– My jako resort nie prowadzimy rozmów z Ukrainą. Robimy też wszystko, aby utrzymać embargo, bo pamiętamy, jak to się skończyło w 2022 i 2023 roku – powiedział Radiu ZET minister rolnictwa Stefan Krajewski. Rozmowy ze stroną ukraińską mają prowadzić Ministerstwo Infrastruktury oraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
Lubelska Izba Rolnicza ostrzega
Poważne obawy dotyczące zwiększenia tranzytu ukraińskiego zboża zgłasza Gustaw Jędrejek, prezes Lubelskiej Izby Rolniczej. – Tranzyt nie jest kontrolowany w kontekście wyjazdu z Polski i mamy na to dowody – powiedział. Jędrejek wskazał na magazyny znajdujące się w okolicach Kielc, gdzie kończy się szeroki tor kolejowy. Jak twierdzi, są one załadowane produktami z Ukrainy. – Skoro w mniejszych ilościach ten towar zostawał w Polsce, to są ogromne obawy, że zostanie też przy zwiększeniu tranzytu. To jest bardzo niebezpieczne – podkreślił.
Prezes Lubelskiej Izby Rolniczej zwrócił również uwagę na różnice w przepisach dotyczących środków ochrony roślin. – Na Ukrainie nie obowiązują żadne standardy, stosuje się środki, które u nas zostały wycofane, a więc mogą być szkodliwe – dodał.
Anna Bryłka: O niczym się nie dowiemy?
Do sprawy odniosła się kilka dni temu europosłanka Konfederacji Anna Bryłka. Polityk przypomniała, że minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha poinformował o konsultacjach z Polską dotyczących możliwości tranzytu zboża, którego nie można transportować przez Morze Czarne. "Ukraina prowadzi konsultacje z Polską w sprawie możliwości tranzytu zboża, którego nie można transportować Morzem Czarnym ze względu na rosyjskie ataki na statki handlowe" – napisała w mediach społecznościowych europosłanka.
Bryłka zwróciła również uwagę na słowa ambasadora Ukrainy w Polsce Wasyla Bodnara, który stwierdził, że kwestia tranzytu "nie powinna być publiczna". "Czy Polska znów stanie się ofiarą kryzysu zbożowego i teraz o niczym się nie dowiemy?" – zapytała.
Od 23 lipca armatorzy wstrzymali wpływanie statków do ukraińskich portów nad Morzem Czarnym po serii rosyjskich ataków na infrastrukturę portową i jednostki handlowe. Minister polityki rolnej Ukrainy Taras Wysocki podkreślił, że nie była to decyzja władz w Kijowie. – Na dziś wejście statków zostało wstrzymane. To decyzja armatorów. Ukraina jako państwo nie wprowadziła żadnych ograniczeń – powiedział.
Czytaj też:
Ukraińskie zboże znów zaleje Polskę? Armatorzy uciekają z portów nad Morzem Czarnym
