Z wyliczeń Instytutu Misesa wynika, że sektor prywatny aż przez 229 dni pracuje na państwo, a nie na siebie. Prognoza na rok 2026 jest zatrważająca.
Dzień Wolności Sektora Prywatnego – 18 sierpnia
W tym roku obchodzimy Dzień Wolności Sektora Prywatnego dopiero 18 sierpnia. To najpóźniejsza data tego wskaźnika w historii – gorsza nawet niż w czasach nagłych wzrostów wydatków publicznych w czasie ogłoszonej pandemii koronawirusa. Państwo z roku na rok coraz bardziej ingeruje w gospodarkę i odbiera przedsiębiorcom oraz pracownikom coraz więcej zarobku.
"Chora, szkodliwa sytuacja" – skomentował publicysta "Do Rzeczy" Łukasz Warzecha.
Socjalizm w Polsce. W poprzednich latach też było fatalnie
Jak wyliczany przez Instytut Misesa wskaźnik wyglądał w poprzednich latach? W 2025 roku Dzień Wolności Sektora Prywatnego wypadł na 9 sierpnia. W 2024 roku był to 3 sierpnia. W 2023 roku przedsiębiorcy zaczęli zarabiać na siebie (w uproszczeniu) 19 lipca. Rok wcześniej wypadło to 26 czerwca. W roku 2021 Dzień Wolności Sektora Prywatnego mieliśmy 2 lipca. W 2020 wypadł 24 lipca, a w 2019 20 czerwca. Rok 2018 to 18 czerwca, a 2017 – 15 czerwca.
Na stronie internetowej Instytutu można przeczytać, w jaki dokładnie sposób wyliczany jest wskaźnik.
Dzień Wolności Podatkowej 2026 – 6 lipca
Podobnie źle wygląda sytuacja jeśli chodzi o Dzień Wolności Podatkowej. To symboliczne wyliczenie od 1994 roku co rok przygotowuje Centrum im. Adama Smitha.
W 2024 roku Dzień Wolności Podatkowej przypadł na 28 czerwca. W 2025 roku przypadał na 4 lipca, a w tym roku 6 lipca.
Do obliczania Dnia Wolności Podatkowej służy stosunek udziału wszystkich wydatków publicznych (budżet państwa, samorządów, rządowe fundusze celowe itp.) do produktu krajowego brutto.
Czytaj też:
Cztery sposoby wydawania pieniędzy. Rząd wydaje w najgorszy z możliwychCzytaj też:
Między sztuką a hobby jest wyraźna granica. Ekonomiści negatywnie o projekcie Cienkowskiej
