Norweski model pod lupą

Norweski model pod lupą

Dodano: 
Flaga Norwegii
Flaga Norwegii Źródło: Wikimedia Commons
Cezary Zawalski Aż 60 proc. krajowego majątku znajduje się bezpośrednio w rękach państwa, a w europejskim rankingu skali własności publicznej Norwegię wyprzedzają jedynie Białoruś i Rosja. Krytycy tego systemu słusznie zauważają, że zamożność Oslo to nie zasługa genialnych urzędników, lecz unikalnej obfitości surowców energetycznych.

Czy małe państwa mogą skutecznie wpływać na politykę międzynarodową? Przykład Norwegii pokazuje, że jest to możliwe. Kraj ten, choć dysponuje stosunkowo niewielką populacją, wypracował pozycję, która pozwala mu odgrywać istotną rolę w globalnej grze o surowce i kapitał. Jednak za fasadą naftowego bogactwa kryje się system głębokiej kontroli państwa.

Fundamentami znaczenia Oslo są specyficzny układ geopolityczny i bogactwa naturalne. Dzisiejsza Norwegia to jeden z kluczowych graczy naftowo-gazowych na świecie. Kraj ten odpowiada obecnie za blisko 15 proc. unijnego importu ropy i aż 30 proc. całkowitego zapotrzebowania Unii Europejskiej na gaz (w segmencie gazu przesyłanego rurociągami jej udział przekracza wręcz 50 proc.). Pozycja ta plasuje Norwegię w roli absolutnego lidera dostaw surowców dla Starego Kontynentu. Dodatkowo Oslo kontroluje infrastrukturę przesyłową na dnie Morza Północnego. W efekcie w dobie zawirowań geopolitycznych to właśnie norweskie dostawy stały się kluczowym elementem stabilizacji energetycznej dla Europy.

Wewnętrzna ochrona gospodarki

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także