Zaledwie w ciągu sześciu miesięcy po przyjęciu euro Bułgaria wpadła w solidne tarapaty. Bułgarzy płaczą na widok rosnących cen, bo inflacja w ich kraju była w maju najwyższa w całej unii walutowej.
Dodatkowo Bruksela zdecydowała właśnie, że nie puści Sofii płazem skokowego wzrostu deficytu budżetowego
T ego jeszcze w historii Unii Europejskiej nie było. 1 stycznia 2026 r. – mimo sprzeciwu mniej więcej połowy mieszkańców – Bułgaria z hukiem porzuciła narodową walutę i przy dźwięku fanfar wprowadziła unijną walutę. Teoretycznie dołączenie do unii walutowej to synonim stabilności gospodarczej i finansowej, ponieważ dany kraj musi spełniać określone warunki nazywane „kryteriami konwergencji”.
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
