Komisja Wenecka krytycznie o projekcie ustawy Nawrockiego. Śliz: Opinia jest druzgocąca

Komisja Wenecka krytycznie o projekcie ustawy Nawrockiego. Śliz: Opinia jest druzgocąca

Dodano: 
Karol Nawrocki, prezydent
Karol Nawrocki, prezydent Źródło: Mikołaj Bujak / KPRP
Prezydencki projekt ustawy dotyczący sądownictwa trafił pod ocenę Komisji Weneckiej.

W sobotę organ doradczy Rady Europy przyjął opinię dotyczącą propozycji Karola Nawrockiego w sprawie "przywrócenia prawa do sądu oraz rozpoznawania spraw bez nieuzasadnionej zwłoki". Choć pełny dokument nie został jeszcze opublikowany, z relacji uczestników obrad wynika, że ocena jest jednoznacznie krytyczna. – Opinia jest mocno druzgocąca – powiedział po posiedzeniu poseł Polski 2050 Paweł Śliz, który uczestniczył w sesji plenarnej Komisji z ramienia Sejmu.

"To bardzo zła ustawa"

Jak relacjonował Śliz, podczas obrad mocno wybrzmiało stanowisko, że projekt nie powinien być dalej procedowany. – Dalsze prace nad tą ustawą nie powinny być prowadzone, bo to jest bardzo zła ustawa – podkreślił polityk. Dodał, że przedstawiciel Kancelarii Prezydenta, obecny podczas obrad, nie zdołał przekonać sprawozdawców Komisji do argumentów strony prezydenckiej.

Równie ostro projekt ocenił wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur, który reprezentował resort podczas posiedzenia. – Projekt jest fundamentalnie niezgodny ze standardami praw człowieka – napisał później w serwisie X. Według Mazura Komisja miała stwierdzić wprost, że projekt w wielu aspektach jest bardziej niebezpieczny dla niezależności sądów niż tzw. "ustawa kagańcowa".

Projekt po prezydenckim wecie

W lutym prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i zaproponował własne rozwiązanie. Projekt trafił następnie do Sejmu, a marszałek Włodzimierz Czarzasty skierował go do Komisji Weneckiej. Wskazywał wówczas, że sejmowi prawnicy widzą w nim poważne zagrożenie dla niezawisłości sędziowskiej i konstytucyjnego trójpodziału władzy.

– Projekt przewiduje kary pozbawienia wolności dla sędziów, do 10 lat, za odmowę zasiadania we wskazanym składzie sędziowskim – mówił w lutym Czarzasty. Jak dodał, dokument został przygotowany "w sposób niechlujny" i wymaga "wielkiej poprawy".

Co zakłada projekt?

Prezydencka propozycja liczy 26 artykułów, a uzasadnienie zajmuje 40 stron. Jednym z głównych założeń jest zakaz kwestionowania przez sędziów istnienia konstytucyjnych organów państwa oraz podważania ich kompetencji. Dotyczy to przede wszystkim Trybunału Konstytucyjnego i KRS.

Projekt zakłada też, że żaden sąd ani organ publiczny nie będzie mógł oceniać legalności powołania sędziego czy asesora. W praktyce oznaczałoby to zamknięcie drogi do podważania statusu tzw. "neosędziów". Ustawa przewiduje również automatyczną nieważność orzeczeń, których podstawą byłoby zakwestionowanie statusu osoby powołanej na urząd sędziego.

Czytaj też:
"Kuriozum i potwór prawny". Żurek krytykuje prezydencki projekt
Czytaj też:
Kontrowersyjny prawnik trafi do Komisji Weneckiej. Wcześniej doradzał, jak pokonać PiS

Źródło: X / Dziennik Gazeta Prawna/ DoRzeczy.pl
Czytaj także