W piątek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że białoruski przywódca Aleksander Łukaszenka ma tydzień na usunięcie przekaźników wykorzystywanych do kierowania atakami rosyjskich dronów na ukraińskie miasta, w przeciwnym razie Ukraina zrobi to sama.
Wcześniej Wołodymyr Zełenski stwierdził, że Rosja kontynuuje próby wciągnięcia Białorusi do wojny, potencjalnie w celu przeprowadzenia operacji przeciwko państwu członkowskiemu NATO.
Ławrow odpowiada Zełenskiemu. Chodzi o Białoruś
Siergiej Ławrow, szef MSZ Rosji, przemawiając przy okrągłym stole poświęconym rozwiązaniu wojny na Ukrainie, odniósł się do wypowiedzi prezydenta Wołodymyra Zełenskiego dotyczących Białorusi.
Minister spraw zagranicznych Rosji twierdzi, że oświadczenia te mają na celu wciągnięcie Białorusi do wojny i rozszerzenie zasięgu działań wojennych.
– Celem tego jest wyraźne wciągnięcie Białorusi bezpośrednio w konflikt i rozszerzenie geografii działań wojennych, co utrudni rozwiązanie konfliktu środkami politycznymi i dyplomatycznymi – powiedział.
Siergiej Ławrow przypomniał również o umowie między Rosją a Białorusią o gwarancjach bezpieczeństwa w ramach Państwa Związkowego, która – jak powiedział – weszła w życie w marcu 2025 roku.
– Jeśli zajdzie taka potrzeba, jesteśmy gotowi zastosować pełen zakres środków przewidzianych w traktacie, aby zapewnić bezpieczeństwo naszego sojusznika, a oczywiście także bezpieczeństwo Państwa Związkowego – dodał.
Nie sprecyzował, jakie działania ma na myśli Rosja.
Szef MSZ Rosji skomentował również samego Wołodymyra Zełenskiego, nazywając go "Führerem":
– Führer to Führer. Został mianowany Führerem, po tym jak został wzięty z teatru amatorskiego, ale, widzicie, ten wizerunek okazał się zaraźliwy – powiedział.
Czytaj też:
Kreml oskarża Ukrainę. "Całkowicie agresywne zagrożenie"Czytaj też:
Zełenski zagroził atakiem na Białoruś. Dał Łukaszence tydzień
