Wyciekła wiadomość prezesa NIL. "Na jesieni będzie armagedon"

Wyciekła wiadomość prezesa NIL. "Na jesieni będzie armagedon"

Dodano: 
Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasz Jankowski
Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasz Jankowski Źródło: PAP / Zbigniew Meissner
Wyciekła wiadomość prezesa NIL Łukasza Jankowskiego, w której ostrzega, że "już zaczyna brakować pieniędzy w ochronie zdrowia, a na jesieni będzie armagedon".

Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej, napisał wiadomość na grupie zrzeszającej m.in. członków Porozumienia Rezydentów OZZL. Treść wiadomości wyciekła do sieci, a jej autentyczność w rozmowie z "Rzeczpospolitą" potwierdził prezes NIL.

– Napisałem post na grupę liczącą 40 tys. osób, na której są też dziennikarze. Wszystko to jest prawdą – powiedział.

Łukasz Jankowski przyznał, że opublikował wpis ze świadomością, iż jego słowa mogą trafić poza pierwotne grono odbiorców.

– Napisałem na grupę 40 tys. osób, na której są również dziennikarze, nie sądząc, że to będzie sekretne. Jest to moje przemyślenie dotyczące sytuacji. Jeżeli opinia publiczna chce się z nim zapoznać, to będzie mi bardzo miło – dodał.

Prezes NIL zaznaczył, że jego słowa były skierowane do środowiska lekarzy, ale – jak tłumaczył – "ze świadomością, że ten wpis wyjdzie dużo szerzej".

Wyciekła wiadomość prezesa NIL. "Na jesieni będzie armagedon"

We wpisie, który wyciekł do sieci, Łukasz Jankowski wypowiedział się przeciwko organizowaniu przez lekarzy protestu.

"Protest byłby dla nich (rządu) prezentem, wykorzystają go, żeby jeszcze bardziej w nas uderzyć i nastawić społeczeństwo przeciw" – napisał.

Łukasz Jankowski podkreślił, że "prawdziwa gra idzie o jesień".

"Emocje na bok – już zaczyna brakować pieniędzy w ochronie zdrowia, a na jesieni będzie armagedon. I my to wiemy, i rząd to wie" – ocenił.

W swoim wpisie stwierdził, że wśród lekarzy panuje przekonanie, że zarobki lekarzy nie są tak znaczną pozycją w systemie, by ich limitowanie "pomogło w czymkolwiek".

Zdaniem prezesa NIL "cała zabawa medialna odbywa się w trójkącie »ratownik – kat – ofiara«".

"Rząd robi wszystko, żeby być ratownikiem, my mamy być według nich katem wysysającym z systemu resztki kasy, a ofiarą mają być pacjenci" – napisał.

"Afera wokół ochrony zdrowia uderza w rząd"

Jego zdaniem afera polityczna wokół ochrony zdrowia uderza w rząd bardziej niż w lekarzy, wobec czego jedyną szansą rządzących jest przekierowanie uwagi na medyków i "stawianie się w roli obrońców przed złymi lekarzami".

"Bez ataku na nas nie mają tlenu, czekają na nasz opór, to daje im paliwo" – dodał.

Prezes NIL krytycznie odniósł się do zapowiadanych przez rządzących propozycji zmian w ochronie zdrowia. Wcześniej sprzeciwiał się przegłosowanej przez Sejm ustawie pozwalającej powiązać dane o wynagrodzeniach medyków z numerem PESEL.

"Pakiet prywatyzacja plus" i "zapaść na jesieni"

Łukasz Jankowski ocenił we wpisie, że rząd nie ma żadnych realnych propozycji "oprócz pakietu »prywatyzacja+«", a rządowe propozycje "doprowadzą do zapaści na jesieni".

"Rząd też o tym wie, więc będzie dużo mówił, udawał, że »zrobi porządek ze złymi lekarzami«, ale w jego interesie jest nic nie robić, żeby się nie okazało, że jednak nie lekarze są winni, tylko sam rząd" – kontynuował.

Zdaniem Łukasza Jankowskiego limity wynagrodzeń bez zmiany wycen procedur w krótkim czasie doprowadzą do zapaści w powiatowej ochronie zdrowia, zwiększą koszty i spowodują wydłużenie się kolejek, ponieważ spadnie liczba wykonywanych procedur.

"Za trzy miesiące my po prostu pokażemy kolejki, które wygenerował rząd. I niech się tłumaczą, niech biorą odpowiedzialność, a nie próbują zrzucać na nas" – dodał.

W ocenie prezesa NIL, jeśli rząd przeforsuje "etatyzację" i rezygnację z kontraktów, to "połowa powiatów" będzie do zamknięcia.

"Pacjenci ich rozliczą już za kilka miesięcy. Rząd też to wie. Te propozycje to marketingowe wydmuszki, w których »dzielny szeryf – rząd, ratuje pacjentów z opresji«. Niemerytoryczny blef" – stwierdził.

"Najpóźniej w październiku ochrona zdrowia padnie"

Ponadto – jak podkreślił – "poczekajmy z niecierpliwością na te wszystkie limity, etaty itd.".

"Niech je wprowadzają jak najszybciej, najpóźniej w październiku ochrona zdrowia padnie, być może nawet szybciej dzięki tym świetnym pomysłom, wtedy pacjenci ich rozliczą za dewastację ochrony zdrowia, a argument, że to wina lekarzy, zniknie. I my to opinii publicznej pokażemy" – napisał.

Zaapelował też do lekarzy o nieorganizowanie protestów.

"Jesień będzie trudna i musimy zrobić wszystko, żeby rząd nie mógł zrzucać z siebie odpowiedzialności! I głowy do góry! To my leczymy pacjentów, a nie politycy i jeszcze żaden rząd nie wygrał z lekarzami" – zakończył swój wpis.

Czytaj też:
Polacy ocenili sytuację w publicznej ochronie zdrowia. Wymowne wyniki sondażu
Czytaj też:
Sondaż po aferze szpitalnej. Tyle poparcia straciła KO

Źródło: DoRzeczy.pl / rp.pl
Czytaj także