Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy poinformował w poniedziałek (6 lipca) w oświadczeniu, że nalot spowodował pożar w rafinerii w Omsku, która znajduje się ok. 2700 km od terytorium kontrolowanego przez Ukrainę i w pobliżu granicy Rosji z Kazachstanem.
Źródła agencji prasowej Reuters twierdzą, że zakład w Omsku, należący do Gazprom Nieftu, przetwarza rocznie ok. 22 mln ton ropy naftowej, czyli 460 tys. baryłek ropy dziennie.
Od początku roku Ukraina zintensyfikowała ataki na terytorium Rosji, uderzając w obiekty naftowe, w tym rafinerie, a także przedsiębiorstwa związane z kompleksem wojskowo-przemysłowym. Doprowadziło to do kryzysu paliwowego i poważnych niedoborów benzyny na stacjach. Na Krymie wprowadzono z tego powodu stan wyjątkowy.
Rafineria w Omsku dostarcza na rosyjski rynek znaczną część benzyny i oleju napędowego. Jest także jednym z głównych producentów paliwa lotniczego, które wykorzystuje wojsko.
64 tys. ukraińskich dronów zaatakowało Rosję od początku roku
Według wyliczeń rosyjskich mediów niezależnych, Ukraina od początku roku zaatakowała Rosję prawie 64 tys. dronów. W czerwcu skuteczność ataków wyniosła 35 proc.
Połowę wszystkich maszyn przechwycono w maju i czerwcu – odpowiednio 14 195 i 17 832. W styczniu i lutym liczba zniszczonych dronów nie przekraczała 6 tys. miesięcznie.
Najwięcej bezzałogowców strąconych w ciągu jednego dnia odnotowano 17 maja – 1054. Kolejne dni z największą liczbą zestrzelonych dronów to 18 czerwca (992), 30 czerwca (927), 6 czerwca (911) i 23 maja (800).
Wcześniej dziennikarze gazety "Kommiersant" obliczyli, że obwody biełgorodzki, kurski i briański, a także anektowany Krym, były najczęściej atakowanymi przez ukraińskie drony w 2026 r.
Czytaj też:
Rosja zaatakowana. Stany Zjednoczone pomogły Ukrainie
