"Nie można oddawać takiego uzbrojenia". Błaszczak ostro po decyzji rządu ws. pocisków

"Nie można oddawać takiego uzbrojenia". Błaszczak ostro po decyzji rządu ws. pocisków

Dodano: 
Mariusz Błaszczak (PiS)
Mariusz Błaszczak (PiS) Źródło: X / @pisorgpl
Były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak skrytykował rząd po ujawnieniu przez MON informacji o przekazaniu Ukrainie pocisków PAC-3 do systemu Patriot.

Polityk PiS zarzucił rządowi osłabianie zdolności obronnych Polski oraz brak transparentności. – Rząd oficjalnie potwierdził przekazanie Ukrainie pocisków PAC-3 MSE – napisał Błaszczak na platformie X.

"Działania prowadzono w tajemnicy przed opinią publiczną"

Jak podkreślił w mediach społecznościowych były minister obrony narodowej, "pomoc dla Ukrainy nigdy nie może oznaczać osłabiania bezpieczeństwa Polski. (...) Przekazywanie najbardziej newralgicznego uzbrojenia, kluczowego dla naszej obrony powietrznej, w sytuacji rosnących zagrożeń jest decyzją, która wymaga pełnej odpowiedzialności i publicznego rozliczenia. Nie można też przekazywać uzbrojenia nie gwarantując żadnej alternatywy i szybkiego uzupełnienia braków" – napisał były szef MON.

Błaszczak zarzucił również rządowi ukrywanie informacji przed opinią publiczną. "Równie niepokojący jest fakt, że takie działania prowadzono w tajemnicy przed opinią publiczną. W sprawach bezpieczeństwa państwa obywatele mają prawo wiedzieć, czy nie uszczupla się zdolności obronnych Polski" – stwierdził.

Odnosząc się do opublikowanej przez MON listy donacji z okresu rządów PiS, napisał, że poprzedni rząd informował o przekazywanym sprzęcie na bieżąco.

MON ujawnił wartość pomocy dla Ukrainy

W poniedziałek wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że od początku wojny Polska przekazała Ukrainie pomoc wojskową o wartości 16,45 mld zł. Z tej kwoty 1,55 mld zł przypadło na lata 2024–2026. Resort po raz pierwszy oficjalnie podał, że wśród przekazanego w tym okresie uzbrojenia znalazły się m.in. pociski PAC-3 do systemu Patriot.

MON zaznaczył, że każda donacja była poprzedzona analizami wojskowych i nie odbywała się kosztem bezpieczeństwa Polski. Kosiniak-Kamysz przypomniał również, że zdecydowana większość pomocy wojskowej została przekazana za rządów Prawa i Sprawiedliwości. – To były czasy naszych poprzedników. Oni dzisiaj nie chcą o tym pamiętać, że oni przekazywali ten sprzęt. Ja im nie tylko będę to przypominał, ale będę ich bronił w tych decyzjach – powiedział minister.

Opozycja domaga się wyjaśnień

Krytyczne stanowisko wobec decyzji rządu przedstawili również inni politycy opozycji. Przemysław Czarnek ocenił, że "nie ma zgody na osłabianie polskiej obrony powietrznej", a Krzysztof Bosak poinformował o skierowaniu do marszałka Sejmu wniosku o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu w sprawie donacji uzbrojenia dla Ukrainy.

Czytaj też:
Awantura o Patrioty. Kowal nazwał polityków opozycji "dziadami"
Czytaj też:
Czy Polska jest gotowa na atak Rosji? Niepokojące dane o gotowości wojska

Źródło: X / DoRzeczy.pl
Czytaj także