Do biura firmy ProLegalization, które mieści się w budynku Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, zapukało dwóch mężczyzn. – Chcieliśmy zobaczyć, czy nie wspieracie państwo Stepana Bandery, Szuchewycza – słyszymy na nagraniu, które w mediach społecznościowych opublikował Przemysław G., związany w przeszłości z partią KORWiN.
– Wiemy, że Ukraina jest w tej chwili wrogo nastawiona do Polski i chcemy sprawdzić, jak to wygląda u pani – zwrócił się lokalny działacz do przedstawicielki firmy ProLegalization, zajmującej się legalizacją pobytu cudzoziemców w Polsce.
– Jestem obywatelką Ukrainy, mieszkam w Polsce, działam legalnie – odpowiadała kobieta. Podkreśliła, że w żaden sposób nie popiera Stepana Bandery. – Wspieram Polaków, szanuję Polaków, robię wszystko legalnie – zaznaczyła Ukrainka. Do zdarzenia doszło w piątek (3 lipca).
Policja zatrzymała dwie osoby
We wtorek kobieta zgłosiła się do Komisariatu Policji Poznań – Stare Miasto. Złożyła zawiadomienie dotyczące zniesławienia. Policjanci zabezpieczyli nagranie krążące w sieci i zidentyfikowali osoby biorące udział w zdarzeniu.
W związku z incydentem na terenie Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu mundurowi zatrzymali dwie osoby. "Sprawa jest prowadzona w zakresie pomówienia oraz opublikowania nagrania, które mogło poniżyć pokrzywdzoną w oczach opinii publicznej, a także narazić na utratę zaufania potrzebnego dla rodzaju prowadzonej działalności gospodarczej (art. 212 kk). W trakcie postępowania przygotowawczego będzie także prowadzona analiza zachowania innych osób w trakcie tego incydentu. Obu podejrzanym grożą kary grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku" – przekazała Wielkopolska Policja.
"Nie ma zgody na nienawiść"
Do sprawy odniósł się na platformie X szef MSWiA Marcin Kierwiński. "Nie ma zgody na nienawiść i agresję. W tego typu przypadkach policja będzie reagować zdecydowanie" – oświadczył.
"Nie ma i nie będzie zgody na eskalowanie konfliktów na tle narodowościowym w kraju, który tak boleśnie doświadczył skutków nienawiści i podziałów. Policja będzie stanowczo reagować na każdy przypadek łamania prawa" – podkreśliła rzecznik resortu Karolina Gałecka.
Czytaj też:
Prowokacja Lwowa. Chcą roku UPA, Szuchewycza i Ołżycza Czytaj też:
Dziennikarka Kanału Zero nie wytrzymała. "Już nie jestem w stanie tego bronić"
